Reklama

Rozpoczęły się licytacje dla Ali i jej synka

O godzinie 12.00 rozpoczęły się pierwsze licytacje, z których cała kwota zostanie przekazana na leczenie Aliny oraz jej rocznego synka Olka

- Przed chwilą wrzuciliśmy dwa pierwse vouchery do wylicytowania. Jeden dotyczy profesjonalnej sesji fotograficznej, zaś drugi wykonania projektu wnętrza. Każdego dnia będziemy wrzucać sukcesywnie kolejne przedmioty i vouchery - mówią organizatorzy, którzy założyli specjalną grupę na Facebooku.

To na niej można licytować poszczególne przedmioty. Jeśli chcesz wziąć w nich udział, kliknij TUTAJ.

Zbiórka prowadzona jest na leczenie Aliny oraz jej rocznego synka Aleksandra, który urodził się z poważną wadą serca.

Reklama

- Urodził się z jedną komorą serduszka. Jest po dwóch operacjach i musi brać leki, bez których  nie mógłby funkcjonować. Musi również uczęszczać na rehabilitację, często korzystać z lekarzy specjalistów. A wszystko niestety kosztuje – mówi Alina Stelmaszyk, u której natomiast zdiagnozowano torbiel na jajniku o wymiarach 6x 8cm.

- Podczas operacji usunięcia jajnika okazało się, że mam też guza na żołądku. Szczegółowe badania wykazały, że mowa o złośliwym nowotworze, a na jajniku był „tylko” przerzut - opowiada 26-latka.

Reklama

Zebrane pieniądze pójdą na leczenie oraz koszta utrzymania.

- Narzeczony musiał zrezygnować z pracy, bo ktoś musi się zajmować rocznym dzieckiem i oczywiście mną. Jestem zmęczona tym wszystkim, ważę 43 kg, do tego odczuwam ból kręgosłupa straszny. Jestem na silnych lekach przeciwbólowych – dodała Alina.

W czwartek miała przyjąć pierwszą dawkę chemioterapii. Już w szpitalu dowiedziała się o kolejnych komplikacjach.

- Moje nastawienie się nie zmieniło, mimo, że doszły kolejne powody do smutku… Zostały potwierdzone u mnie dwa kolejne nowotwory, nowotwór piersi i nowotwór węzłów chłonnych – napisała Alina na Facebooku, pisząc też o swoich ostatnich dniach, spędzonych w szpitalu.

Reklama

- Dzisiaj podano mi chemioterapię. Są plusy tego, że wszystko jest przerzutem z żołądka. Gdyby to był inny „kolega”, mógłby być problem. Ale przeszkody są po to, by je przeskakiwać. Dostaję od środy morfinę, więc przez większość czasu śpię – odnotowała, dziękując wszystkim za okazane wsparcie.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama