Reklama

Remontować czy wyburzać?

Publikowaliśmy już zdjęcia rozpadających się pomieszczeń gospodarczych należących do budynku zlokalizowanego przy ul. Kościuszki 2. Wiemy teraz że... może kiedyś doczekają się remontu, a może jednak wyburzenia... na dwoje babka wróżyła

Na tylnej ścianie wizytówki Gryfina – Nabrzeża Miejskiego – stoi budynek mieszkalny z odnowioną niedawno elewacją, tuż obok znajdują się przynależne do niego tzw. pomieszczenia gospodarcze, niestety są w opłakanym stanie. Odremontowany jakiś czas temu budynek mieszkalny przy ul. Kościuszki to blok komunalny. Administruje go GTBS, ale jest własnością gminy. Nie posiada podpiwniczenia, dlatego usytuowane są przy nim te – rozpadające się właściwie – komórki. Wyróżniają się popękanymi ścianami, niedomykającymi się drzwiami lub ich brakiem, powybijanymi szybami, zwisającymi, niezabezpieczonymi rynnami, odpadającym tynkiem. Nie będzie chyba nadużyciem stwierdzenie, że niebezpieczne jest przebywanie w pobliżu. Ponadto estetyka tego miejsca pozostawia naprawdę wiele do życzenia, tym bardziej kłuje to w oczy, że budynek mieszkalny jest po remoncie i prezentuje się dobrze, w pobliżu mamy nowe nabrzeże. Niedaleko odbywają się majowe Dni Gryfina, rozlokowuje się wesołe miasteczko. We wrześniu zaś od trzech lat organizowana jest inscenizacja widowisko historyczne, które wpisuje się już w kalendarz imprez Gryfina i ściąga ogromną liczbę widzów.
Kiedy remontowano budynek, wybudowano w jego bramie pomieszczenia gospodarcze dla lokatorów. Część z nich więc przeniosła przechowywane w komórkach na zewnątrz przedmioty do nowych pomieszczeń.
- Ale pozostała część lokatorów, którzy nadal w swoich mieszkaniach mają ogrzewanie etażowe (piece), w pomieszczeniach na zewnątrz budynku przechowuje zapasy opału stałego – poinformował nas Waldemar Rozenbajgier z Gryfińskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego. – Komórki zlokalizowane w bramie budynku są za małe, aby pomieścić materiał opałowy – dodał.
Ponadto dowiedzieliśmy się, że obiekt raczej nie będzie remontowany, bardziej prawdopodobna jest wersja wydarzeń, w której zostanie rozebrany. Co na to właściciel?
- Na chwilę obecną nie ma dokumentacji, która obligowałaby nas do rozbiórki tego obiektu – poinformował Mariusz Andrusewicz z referatu inwestycji gryfińskiego magistratu. – Zresztą trzeba by się oprzeć na tym, co przewiduje plan miejscowy dla tego terenu – dodał.
Na razie nie ma żadnego inwestora, który chciałby coś robić na przyległym terenie, tzw. kwartale nadodrzańskim. Miasto również nie ma na tę chwilę sprecyzowanych planów dla tego miejsca. Być może w końcu lokatorzy pozbędą się pieców, wtedy komórki staną się zbędne i miasto zleci ich rozbiórkę.

bg

Reklama

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama