Reklama

Regularnie dewastują latarnie w parku

W minionym tygodniu po raz kolejny naprawiano latarnie w parku miejskim, które cyklicznie ulegają dewastacji

Do naszej redakcji zgłosiła się czytelniczka, które regularnie po zmroku biega w gryfińskim parku.

- Napiszcie coś o niedziałających latarniach. Miejscami jest bardzo ciemno. Biegam sama, więc dla mojego komfortu i bezpieczeństwa chciałabym, aby wszystkie alejki były dobrze oświetlone – mówi anonimowo jedna z gryfinianek, dbająca o swoje ciało i duszę.

W miniony czwartek rzeczywiście część latarni nie działa, ale gdy w piątek skierowaliśmy zapytanie w tej sprawie do naczelnika wydziału inwestycji, temat już nie istniał.
- Faktycznie, zdewastowane były cztery klosze, a część latarni nie świeciła, ale dzisiaj od rana trwa naprawa – poinformował nas w piątek Mariusz Andrusewicz z Urzędu Miasta i Gminy w Gryfinie, dodając, że kilka dni wcześniej do niego również dotarło takie zgłoszenie, stąd zaplanowane prace remontowe.

Reklama

Okazuje się, że dewastacje latarni w parku to nieustanny proces, który jest niemożliwy do zatrzymania. W ocenie naczelnika Andrusewicza, Gmina zleca w roku od pięciu do sześciu tego typu napraw.
- W okresie zimowym uszkodzenia są sporadyczne, bo mniej osób przebywa nocami w parku, ale gdy na dworze zrobi się ciepło, to ludzie chętniej przesiadują w parku. Wówczas widoczny jest wzrost liczby zgłoszeń dotyczących dewastacji – wyjaśnia naczelnik.

- Moim zdaniem obecnie jest mniej tego typu incydentów, niż kilka lat temu, gdy mieliśmy jeszcze nocne patrole – mówi Arkadiusz Rybicki, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Gryfinie, wskazując choćby na mniejszą liczbę poprzewracanych koszy na śmieci po weekendowych nocach.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama