Prezentujemy kolejny list dotyczący manifestacji pod gryfińskim sądem, która miała miejsce 24 lipca. Tym razem głos w tej sprawie podniósł Maciej Waliński z Młodzieży Wszechpolskiej w Gryfinie. W swoim liście porusza kwestię zgłoszenia demonstracji odpowiednim organom
Szanowni Państwo
W swym oświadczeniu nie będę skupiał się na skandalicznym zachowaniu radnego Brzezińskiego podczas poniedziałkowej manifestacji zwolenników „totalnej opozycji” w Gryfinie, gdyż nasze stanowisko w tej sprawie wyraziliśmy w piśmie skierowanym do Zarządu Powiatu. Skupię się na innym aspekcie tego wydarzenia, a mianowicie na złamaniu prawa przez organizatorów tej manifestacji.
W Polsce można manifestować w zasadzie z każdego powodu i w każdym miejscu. Trzeba jedynie spełnić kilka wymogów formalnych. Żaden z organizatorów poniedziałkowej demonstracji nie zadbał jednak o to, żeby zgłosić zamiar jej przeprowadzenia do Urzędu Miasta. Tym samym naraził nieświadomych uczestników tego wydarzenia na udział w procederze łamania prawa. Manifestacja była ogłaszana jako spacer, a wszelkie dowody wskazują na to, że było to wydarzenie stacjonarne.
My zawsze zgłaszamy każdą naszą manifestacja zgodnie z obowiązującym prawem. W innym wypadku, uwierzcie mi Państwo, byłyby one bardzo szybko rozwiązywane.
Należy zatem postawić pytanie. Czy w Gryfinie są równi i równiejsi ? Czy tzw. obrońców demokracji pewne prawa nie obowiązują?
Na koniec chciałbym zadać pytanie reprezentantkom tzw. ‘Czarnego protestu”, które oprócz p. Martyniaka były organizatorkami poniedziałkowej manifestacji. Jak łączycie fakt waszego wsparcia dla tzw. „małżeństw homoseksualnych” z art. 18, bronionej przez was konstytucji, a mówiącym:
„Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej.”
Z wyrazami szacunku
Maciej Waliński z Młodzieży Wszechpolskiej w Gryfinie
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze