W niedzielny wieczór doszło do meczu finałowego Pucharu Polski w piłce ręcznej. W meczu wystąpił Wojciech Dadej, lecz jego Grupa Azoty SPR Tarnów nie była w stanie nawiązać walki z Łomżą Vive Kielce
Obecność tarnowian w wielkim finale była wielką niespodzianką. Zespół plasuje się na dwunastym miejscu w tabeli i wciąż nie ma zapewnionego utrzymania. Na dwie kolejki przed końcem rozgrywek musi bronić się przed spadkiem do strefy barażowej. Tymczasem w niedzielę miał zawalczyć o prestiżowe trofeum.
- Vive Kielce było niekwestionowanym faworytem. Chcieliśmy walczyć, bo to przecież sport, ale nikt się nie spodziewał aż tak okrojonego składu – mówi Dadej, który wyszedł w podstawowym składzie.
Jego zespół przegrał wysoko, bo 20:42. Biorąc pod uwagę okoliczności, o których piszemy w Gazecie Gryfińskiej, srebro jest sukcesem.
Po syrenie końcowej TVP Sport, które prowadziło transmisję ze spotkania, wytypowało Dadeja do pomeczowej wypowiedzi. Pełne nagranie można zobaczyć TUTAJ.
Więcej w jutrzejszym wydaniu Gazety Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze