Wicher Steklno zaczyna odczuwać pierwsze konsekwencje tragicznej rundy jesiennej. Zimą z A-klasowcem pożegnać się ma kilku podstawowych zawodników. Odszedł też trener
Jeszcze przed sezonem Wicher zapowiadał walkę o okręgówkę. Pomóc w tym miał nie tylko nowy trener (zespół objął Rafał Gnap), ale również sprowadzeni zawodnicy. Wśród nich znajdował się Grzegorz Kaniecki, wypożyczony na pół rundy z Iskry. Liga bardzo szybko zweryfikowała jednak plany klubu ze Steklna.
W dwunastu kolejkach drużyna wywalczyła zaledwie jedenaście punktów, co dało słabiutkie jedenaste miejsce w stawce czternastu ekip.
- Sami nie wiemy co się dzieje. Skład mamy mocny, trener z górnej półki, tylko wyników nie ma. Myślę, że coś zatrzymało się w głowach. Odliczamy tygodnie do zakończenia rundy, bo jest dramat – przyznawał na naszych łamach Marek Mielniczyn.
Teraz klub musi poradzić sobie z utratą czołowych graczy.
Więcej w Gazecie Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze