Reklama

Prezes Błękitu: Są piłkarze, którzy do nas nie pasują

- Wychodzimy z założenia, że nie ma sensu sprowadzać graczy za pieniądze i im płacić. Chcemy zespół, który będzie się ze sobą dobrze czuł - na łamach Gazety Gryfińskiej mówi prezes Błękitu Pniewo, Arkadiusz Durma

Gra w A-klasie będzie stanowić dla was oczyszczenie?

- Dokładnie. Spadek do A-klasy, czyli obecnej Regionalnej Okręgówki nie jest dla nas ciosem. Cieszę się za to, że nie mamy sytuacji, jak ta sprzed roku, gdy tylko kilka osób podpisało deklaracje na nowy sezon. Teraz mamy już kilkanaście.

 

Myślałeś już o transferach i o tym czym przekonać potencjalnych zawodników do Błękitu?

- Nasz plan był taki, by przede wszystkim utrzymać trzon zespołu. Stworzyć drużynę, w której zawodnicy dobrze się ze sobą czują. Przy założeniu, że aż tyle osób zostało i wraca „Lewy”, nowe twarze będą stanowić niewielką grupę. Liczymy na powrót Patryka Klimuka i Marcina Janiaka. Rozmawiamy też z trzema innymi piłkarzami, ale za wcześnie na konkrety.

Reklama

 

Z jednej stronie mówisz o spokojnej odbudowie, z drugiej budujesz skład na awans.

- Nie, nie, nie. Spokojnie. Za wcześnie zresztą na prognozy. Dopiero liga pokazuje o co będzie grać zespół. Nic się nie stanie, jeśli nie wywalczymy awansu, ale też nie zabronimy naszym piłkarzom wygrywać spotkań.

 

Więcej w aktualnym wydaniu Gazety Gryfińskiej.

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama