Przedstawiciele Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej oraz Związku Powstańców Warszawskich spotkali się w ubiegły czwartek z uczniami Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2.
Spotkanie obfitowało w wiele wzruszających scen. Uczniowie ze skupieniem słuchali opowieści z poszczególnych dzielnic odciętej przez Niemców Warszawy, a także o euforii, jaka zapanowała 1 sierpnia 1944 roku. Szczególne wrażenie na zebranych wywołały wspomnienia Janiny Kin ps. „Janeczka”, która podczas powstania była sanitariuszką batalionu „Bończa”, walczącego na Starym Mieście, Śródmieściu i Czerniakowie.
- Miałam wtedy osiemnaście lat. Moi rodzice zaginęli już w 1939 roku, byłam całkowicie sama. Po prostu chciałam żyć. Możliwość wywalczenia sobie wolności była wtedy najważniejsza – opowiadała aktualna prezes szczecińskiego koła Związku Powstańców Warszawskich.
Młodzi ludzie zadawali wiele pytań dotyczących powstańczej rzeczywistości. Wśród nich nie zabrakło takich, które nie odnosiłyby się do porównania bohaterów tamtych wydarzeń z ich obecnymi rówieśnikami.
- Patrzę na wasze piękne twarze, ubrania i ambitne plany, co do przyszłości. My nie mogliśmy takich mieć, żyjąc pod niemiecką okupacją – mówił Zenon Kasprzak ps. „Wilk”.
Na widowni zasiedli uczniowie gryfińskiej szkoły, przedstawiciele rady rodziców, dyrekcja i grono pedagogiczne. Wśród zaproszonych gości obecna była także sekretarz gminy Ewa Sznajder oraz wicestarosta Jerzy Miler.
- Nie spodziewałam się, że to spotkanie wywoła u mnie aż takie wrażenia – opowiadała Ewa Sznajder.
Goście przypomnieli także o lokalności tematu powstania warszawskiego. Jego żołnierze, pozbawieni swoich domów i nierzadko prześladowani przez władze komunistyczne, często wybierali województwo zachodniopomorskie jako miejsce do rozpoczęcia nowego życia. Jak mówią kombatanci, w latach osiemdziesiątych w tym rejonie mieszkało około 200 powstańców, w tym także na terenie gminy Gryfino.
- Edward Kalita ps. „Edek II” był pierwszym po wojnie wójtem Radziszewa. Byli także inni, jak Teofil Żurowski ps. „Biały Janek” czy Mieczysław Siedlik ps. „Mitręga” – przypominali zaproszeni goście.
Nie jest to pierwsze spotkanie uczniów gryfińskiej placówki z powstańcami. Kombatanci już kilkukrotnie odwiedzali młodzież z ZSP2 podczas rocznic i świąt państwowych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze