Reklama

Potrzebowaliśmy zmiany. Nowy trener wniósł nową świeżość i nowy pomysł

Iskra Banie jest tej wiosny niepokonana. Podopieczni trenera Piotra Kaczyńskiego wygrali cztery spotkania, w każdym z nich pokonując rywali w stosunku 4:1! O świetnym początku rundy rozmawiamy z Patrykiem Sikorskim, jednym z liderów zespołu

Skąd u was taka regularność?

P. Sikorski: Bardzo się cieszymy, że wszystkie dotychczasowe mecze wygraliśmy z wyraźną przewagą. Dobrze wygląda to z przodu, dodatkowo cieszy fakt, że tracimy znacznie mniej bramek, w porównaniu chociażby do poprzedniej rundy.

 

Tak szczerze: spodziewałeś się tego?

- Biorąc pod uwagę cztery rozegrane mecze, liczyłem co najmniej na dziewięć punktów, a udało się uzyskać komplet. Wielką niewiadomą był dla mnie Hutnik, więc fajnie, że z nim też udało się wygrać. Chcieliśmy mocno wejść w rundę, tym bardziej że 3 z 4 meczów graliśmy u siebie.

Reklama

 

Zadziała atut boiska?

- Również, ale nie tylko. Solidnie przepracowaliśmy okres przygotowawczy. Trenowaliśmy po trzy razy w tygodniu, co przyniosło efekty. Mamy więcej sił, co też przekłada się na nie tracenie tak dużej liczby bramek w końcowych minutach spotkania.

 

Słuchając tego, co mówisz trudno nie odnieść wrażenia, że dobrze na zespół mogła wpłynąć zmiana na ławce szkoleniowej.

- Nie da się też ukryć, że efekt nowej miotły solidnie wpłynął na nasz zespół. Po ostatniej rundzie potrzebowaliśmy świeżości zarówno my jak i poprzedni trener, Rafał Gnap. co myślę że obu stronom wyszło na dobre. Dodatkowo przyjście pięciu zawodników pozwoliło uzupełnić braki po odejściu właśnie „Ząbka” i Grześka Kanieckiego, co też widać dobrze wpłynęło na zespół.

Reklama

Cały wywiad znajduje się w aktualnej Gazecie Gryfińskiej.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama