Reklama

Pomóżmy uratować Różę

- Moja córeczka Róża urodziła się z guzami złośliwymi gwiaździakiem oraz wyściółczakiem ma dwa guzy w jednym. Od czerwca jesteśmy ciągle w szpitalu. Guz jest tak wielki, że zajmuje większą połowę mózgu. [...] Proszę was chociaż o złotówkę. Nie chce dopuścić do tego, że ją stracę - pisze mama Róży, Marta Zaborowska, gryfinianka mieszkająca obecnie w Szczecinie.

"Moja córeczka Róża urodziła się z guzami złośliwymi: gwiaździakiem oraz wyściółczakiem, ma dwa guzy w jednym. Od czerwca ciągle jesteśmy w szpitalu. Guz jest tak wielki, że zajmuje większą połowę mózgu. Uciska w główce m.in. nerwy wzroczne, przez co Róża nie widzi. Malutka bardzo cierpi. Zastawka nie jest w stanie zbierać całego płynu mózgowo-rdzeniowego, ponieważ guz zajmuje za dużo miejsca. Lekarze nie są w stanie wstawić zastawki tak jak powinna być. Różyczka miała podane dwie różne chemie jednak żadna nie pomogła. Otrzymaliśmy wynik genetyki guza i niestety są w nim dwie mutacje. Malutka potrzebuje dwóch różnych leków: tabletek na te mutacje, które są nierefundowane i bardzo drogie.

O kosztach całkowitego leczenia dowiem sie za kilka dni, po ustaleniu przez lekarza calkowitego planu leczenia. I nie ukrywam że jest prawdopodobieństwo, że ta kwota wzrośnie. Róże czeka dlugie, kosztowne leczenie i rehabilitacja. Nie chcę czekac, wolę zacząć działać już teraz. Bez waszej pomocy nie uratuje córeczki. Już tak dużo wycierpiała, a ja razem z nią. Proszę was chociaż o złotówkę. Nie chce dopuścić do tego, że ją stracę. Zrozpaczona mama maleńkiej Róży."

Reklama

Wpłaty można dokonać pod tym linkiem:

https://zrzutka.pl/kgbx62?fbclid=IwAR2RTuWoa2frUdUgscmoaCI1ySzXAUscKdxW0XkxPWBc8e_m0segrBqAb6I

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama