Od kilku dni opisujemy doniesienia związane z wyborami samorządowymi na terenie powiatu gryfińskiego. Najmniej informacji wypływa z gminy Widuchowa
Odkąd odwołana została Anna Kusy-Kłos, gminą Widuchowa rządzi Paweł Wróbel. Były radny powiatowy wygrał wybory, które odbyły się 6 września 2020 r. Już jakiś czas temu zapowiedział, że będzie starał się o reelekcję.
- Wiele osób dopytuje, czy będę ubiegał się ponownie o stanowisko wójta. Odpowiedź jest jednoznaczna: oczywiście, że TAK. Taką decyzję podjąłem już startując w wyborach uzupełniających w 2020 roku i komunikowałem to jednoznacznie - przekazał, już w styczniu, Paweł Wróbel za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Ponad miesiąc później wciąż nie widać dla niego kontrkandydata. Swój komitet założył Grzegorz Adamek, lecz uczynił to pod kątem startu do rady gminy. Podobnie rzecz ma się w przypadku Macieja Walińskiego i jego KWW Nasza Widuchowa.
Wobec tego wsłuchaliśmy się w to, co mówi "widuchowska ulica". Od kilku osób usłyszeliśmy, że do wyborów o najważniejszy fotel w gminie stanąć może Piotr Waydyk.
- To nieprawda. Nie zamierzam startować w wyborach. W ogóle mnie to nie interesuje - zdementował dyrektor Szkoły Podstawowej w Krzywinie.
Jednocześnie przyznał, że on również nie słyszał o "żadnym nazwisku", które mogłoby paść w omawianym kontekście.
Niewykluczone więc, że Paweł Wróbel będzie jedynym chętnym do objęcia urzędu wójta gminy Widuchowa! To na razie jednak nic pewnego. W kuluarach mówi się bowiem o kandydacie, którego wystawić zamierza Suwerenna Polska. Jak dotąd nie padło jeszcze żadne nazwisko.
Więcej o wyborach przeczytasz w dzisiejszej Gazecie Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
to byłby dramat...to co robil z ludżmi za czasów disco polówki przekraeśla go calkowicie.

to byłby dramat...to co robil z ludżmi za czasów disco polówki przekraeśla go calkowicie.