Przed chwilą otrzymaliśmy stanowisko PGE GiEK SA, nie są to jednak odpowiedzi na wszystkie zadane przez nas pytania. A właściwie na niemal wszystkie z siedemnastu zadanych pytań odpowiedzi nie są zawarte w stanowisku. Dość mocno zaakcentowano w nim wątek polityczny, chociaż, to tak naprawdę odniesienie się do jednego (chociaż kluczowego) pytania: Kto podjął decyzję o zaprzestaniu działalności elektrowni Dolna Odra? O pracownikach, zakładzie, jest niewiele. W całości publikujemy stanowisko PGE GiEK SA poniżej. A pod nim pytania, na które odpowiedzi nie otrzymaliśmy.
STANOWISKO PGE GiEK SA
Decyzja o wyłączeniu bloków węglowych działającej Elektrowni Dolna Odra została podjęta w okresie działalności poprzedniego Rządu, a dzisiejsza sytuacja jest konsekwencją tego, że kwestie informowania interesariuszy i adresowania ryzyk społecznych wynikających z realizacji tego procesu zostały zaniedbane przez poprzedni Zarząd PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna S.A. (PGE GiEK SA).
Prowadzone obecnie działania to przede wszystkim kontynuacja formalnego procesu zapoczątkowanego przez poprzedni Zarząd PGE GiEK S.A, który pismem z dnia 30.12.2020 poinformował Prezesa Polskich Sieci Elektroenergetycznych S.A. o zamiarze „likwidacji lub odłączenia urządzeń od sieci przesyłowej”, co oznacza wyłączenie z eksploatacji bloków energetycznych Elektrowni Dolna Odra. Powyższy dokument był pierwszym i fundamentalnym krokiem w procesie wygaszania elektrowni węglowej. Kolejnym formalnym krokiem w tym procesie powinno było być powiadomienie władz samorządowych o zamiarze zaprzestania dostaw ciepła oraz wypowiedzenie umów na dostawy ciepła dla odbiorców.
Ten obowiązek nie został wypełniony przez poprzedni Zarząd PGE GiEK i aby naprawić to zaniedbanie obecny Zarząd PGE GiEK wystosował w dniu 30.08.2024 stosowne pisma będące naturalną konsekwencją podjętej przez poprzedników decyzji. Należy zaznaczyć, że wysłane pisma mają charakter jedynie formalny i w żadnym razie nie generują ryzyk jakiejkolwiek przerwy w dostawie ciepła w gminie Gryfino. W tym kontekście Grupa PGE podjęła już niezbędne działania i na bieżąco prowadzi rozmowy z lokalnymi władzami i odbiorcami w celu wypracowania optymalnych rozwiązań długoterminowych.
W szczególności PGE, realizując proces transformacji energetycznej kraju, ma świadomość odpowiedzialności za lokalny rynek i dlatego realizuje w Gryfinie projekt budowy nowoczesnej elektrowni parowo-gazowej o mocy 1340 MW, która zastąpi w KSE wysokoemisyjne bloki węglowe Elektrowni Dolna Odra. Nakłady inwestycyjne na budowę nowych bloków wraz z instalacjami towarzyszącymi wynoszą 4,25 mld zł.
W celu zagwarantowania dostaw ciepła do odbiorców dotychczas zaopatrywanych przez Elektrownię Dolna Odra, Grupa PGE podjęła dodatkowo następująco działania:
- W tym roku w Elektrowni Dolna Odra została oddana do eksploatacji wytwornica pary, której wydajność umożliwia pokrycie zapotrzebowania na ciepło mieszkańców Gryfina;
- Dodatkowo, w ramach budowanych nowych bloków gazowo-parowych w Gryfinie, wybudowane zostały gazowe kotły rozruchowe, które są w stanie pokryć zapotrzebowanie na ciepło wymagane przez miejską sieć ciepłowniczą w momentach, w których nie byłyby rozpalone bloki gazowo-parowe;
- Ponadto, w Gryfinie na ukończeniu prac jest koncepcja projektu dot. zapewnienia alternatywnych dostaw ciepła do odbiorców poprzez miejską sieć ciepłowniczą należącą do PGE Energii Ciepła.
O koncepcji będziemy informować interesariuszy, gdy będzie miała ona charakter ostateczny.
Podsumowując powyższe informacje potrzeby cieplne mieszkańców Gryfina zostaną zabezpieczone przez Grupę PGE i mieszkańcy nie odczują żadnych negatywnych zmian w tym zakresie.
Elektrownia Dolna Odra wytwarza energię elektryczną zgodnie z umowami handlowymi podpisanymi przez PGE, a także realizuje zadania z zakresu stabilizowania sieci energetycznej i zapewniania bezpieczeństwa energetycznego krajowego systemu elektroenergetycznego. Ostateczny termin zakończenia produkcji energii elektrycznej w blokach węglowych elektrowni Dolna Odra zależny będzie od terminu przekazania do eksploatacji nowych bloków gazowych w tej lokalizacji.
Joanna Blewąska - Kołodziejczak
Koordynator ds. Relacji z Mediami i Komunikacji Zewnętrznej
Departament Komunikacji i Współpracy z Mediami
KOMENTARZ REDAKCJI
Początek stanowiska ma zabarwienie polityczne (wskazanie na poprzedni Rząd). Trochę nas to zdziwiło, bo jak widzicie, żadne z pytań nie odnosiło się do spraw politycznych, niczego również nie sugerowaliśmy. Jaki jest więc tego cel? Dziwi także stwierdzenie, że grupa PGE prowadzi niezbędne działania z lokalnymi władzami i odbiorcami w celu wypracowania optymalnych rozwiązań dotyczących dostaw ciepła dla miasta, bo inny przekaz płynie z drugiej strony, o czym przekonać mogliśmy się podczas ostatniej sesji Rady Miasta, gdy publicznie poinformowano, że wypowiedzenie umowy następuje z dnia na dzień, a proces uruchomienia alternatywnego źródła ciepła dla miasta nie może być zrealizowany w tak krótkim czasie jak dwa lata. Wytwornica może podobno działać, ale krótko. Budowa elektrociepłowni to - jak przekazują nam osoby z energetyki - okres min. trzech lat. Możliwość pozyskania ciepła z nowych bloków gazowo-parowych, również wymaga czasu, aby dostosować je do tego celu. W stanowisku również nie sprecyzowano jednego, konkretnego, nowego źródła pozyskania ciepła dla miasta, przedstawiając ogólny zarys.
To stan faktyczny, który dalej wygląda niepokojąco, chociaż cieszy deklaracja w powyższym stanowisku o zabezpieczeniu potrzeb cieplnych mieszkańców Gryfina. Jeśli jednak, faktycznie, tak jak głosi powyższe stanowisko, to poprzednicy zainicjowali niekorzystne działania dla Elektrowni Dolna Odra i całej gminy Gryfino, to dlaczego obecny zarząd PGE GiEK SA, nie może cofnąć tych decyzji? Dlaczego realizuje je, wysyłając wypowiedzenia na ciepło, a nie cofa decyzji poprzedników?
Nie tylko powyższe stanowisko, wpisy polityków w mediach społecznościowych, czy też głosy niektórych przedstawicieli lokalnych władz, to próba upolitycznienia tego problemu. Od wczoraj odebraliśmy wiele telefonów od naszych czytelników, sprowadzających sytuację do polityki, wyrażających stanowczą opinię "który Rząd odpowiada za ten stan rzeczy". Tłumaczyliśmy im, że nie tędy droga... Apelujemy więc do samorządowców, ale również właśnie mieszkańców: uciekajmy przy tej sprawie od polityki! W interesie nas wszystkich jest, aby bronić spraw elektrowni i gminy Gryfino. Wspólnie. Bez podziałów lokalnych i politycznych. Nie patrzmy w przeszłość, to niczego nie zmieni, skupmy się na przyszłości.
Kamil Miler
Poniżej nasze pytania, które zadaliśmy PGE GiEK i dalej pozostają one bez odpowiedzi:
- Zaprzestanie produkcji niesie ze sobą wiele zagrożeń, zarówno w wymiarze lokalnym jak i krajowym. Z lokalnego punktu widzenia, jest wiele ważnych spraw, choćby los setek pracowników elektrowni. Zdaniem związkowców, o takiej decyzji mieli oni dowiedzieć się z komunikatu w radiowęźle. Czy to właściwa forma komunikacji o takich sprawach?
- Dlaczego nie przygotowano we współpracy ze stroną społeczną jakiegokolwiek programu dotyczącego zatrudnionych w elektrowni, przy tak nagłym wygaszeniu jej działalności? Większość tych osób zbliża się do wieku emerytalnego, tylko część otrzyma świadczenie w 2026, reszcie bardzo trudno będzie odnaleźć się na rynku prac?
- Dlaczego nie przygotowano programu transformacji, podobnego jakie, funkcjonują m.in. w Bełchatowie czy na Śląsku?
- Czy przygotowano scenariusz, który przewiduje los majątku elektrowni? Samorząd gminy Gryfino sygnalizuje o zainteresowaniu tym miejscem inwestorów, którzy mogliby stworzyć nowe miejsca pracy.
- Dlaczego wcześniej, przed podjęciem decyzji, nie odbyły się żadne rozmowy z władzami lokalnymi, choć taka decyzja ma dla nich olbrzymie znaczenie?
- Zdaniem władz lokalnych i związków zawodowów, w ostatnich latach decyzje wskazywały na prace elektrowni o kilka lat dłuższą. Czy to prawda, że poniesione nakłady pozwoliłby by na pracę, zgodną z normami UE do roku 2029?
- Skoro kilka lat trwało wybranie miejsca (pod budowę elektrociepłowni), jaka jest gwarancja, że uda się w dwa lata wybudować nowe źródło ciepła, gdy nie ma jeszcze dokumentacji i pozwolenia na budowę? Czy przygotowano harmonogram tych działań, który może zostać przedstawiony stronie społecznej i władzom gminy Gryfino?
- Co będzie źródłem ciepła dla miasta? Spalanie gazu? Jak to wpłynie na ceny ciepła, czy jest gwarancja, że nie będą one poniesione ponad np. wskaźnik inflacji lub inną miarę?
- Czy analizowano inne możliwości pozyskania ciepła niż gaz, np., spalanie biomasy, która jest tutaj dostępna, wspartej OZE? Albo inne scenariusze?
- Z punktu widzenia krajowego, najważniejsze jest bezpieczeństwo i stabilność systemu elektroenergetycznego. W przypadku Dolnej Odry, pojawia się wątek strat, jakie ona przynosi, jednak jaka jest metodologia ich wyliczania. W jaki sposób uwzględniana jest rola EDO, czyli źródła szczytowego, a nie pracującego w podstawie systemu?
- Czy za stratę odpowiada mechanizm ETS, jeżeli tak to w jakiej części?
- Niedawno premier rządu, mówił o prośbie skierowanej do Unii Europejskiej, w której energia z węgla, miała być oddawana przez Polskę do Ukrainy, właśnie przy zwolnieniu z opłat ETS, ale ponoć odpowiedź była negatywna. Czy ten przypadek dotyczył m.in. EDO i w jakim stopniu zaważył na decyzji?
- Czy istnieje jakikolwiek dokument analityczny, będący podstawą decyzji o włączeniu bloków, z którym mogą zapoznać się przedstawiciele strony społecznej?
- Jak mówią związkowcy: EDO była wytypowana jako najlepsza lokalizacja do budowy SMR-ów, czyli małych reaktorów atomowych, które mogłyby zastąpić kotły węglowe dla wytwarzania pary. Mimo to, zarząd GiEK, odmawia dalszej analizy tego pomysłu i przekazania danych (stronie społecznej) oraz ewentualnej pracy nad tym projektem. Dlaczego?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A czego się tu spodziewać. Wiadomo było od dawna, że zamierzają to "zaorać na żyletki". Nie ma co się dziwić, że rola stabilizatora może zostać przejęta przez nowo wybudowany podmiot, który będzie miał efektywniejszą alokację zasobów ludzkich, gdzie kluczową rolę odgrywa czynnik ekonomiczny.
Najlepiej, żeby swoją buzię przymknął poseł Matecki, sieje w swoich komentarzach jak zawsze chamskie odzywki i jak zwykle szuka winnych w innych opcjach politycznych. Udaje jakby sprawy nie znał ale szuka już winnych i nawet znajduje. Może ktoś z obozu Suwerennej postara się go uciszyć. Tylko jak wychodzą jakieś tematy sieje ten gość panikę skłóca i tak podzielony naród. Burmistrz m. Gryfino samo sobie poradzi bez pomocy Mateckiego. Tylko niech nie przeszkadza.
Tak to jest, jak ma się więcej obserwujących, a zarazem odsłon, od konkurencji. Takie coś przeszkadza, dlatego się go atakuje. Widać nie przynosi to oczekiwanych rezultatów. Trzeba było się uczyć (skończyć mba), to byłby lepszy marketing, a tak można sobie ponarzekać, że ktoś ma lepiej.
kodziarze niech zamilkna. Darek Matecki ma rację i mówi to co jest ważne dla prawdziwych patriotów
Związkowcy pokroju Kamińskiego powinni zamknąć swoje paszczę. Bo to s dużej mierze, oprócz pispolityków, przez długie lata rozsadzali od środka elektrownię. A teraz wyją, bo ich od koryta odcinają
Jeśliby chcieli rozsadzić, to już dawno by nie istniała. Po to jest strona społeczna i taka jej robota
Uśmiechajmy się. Hahaha.

A czego się tu spodziewać. Wiadomo było od dawna, że zamierzają to "zaorać na żyletki". Nie ma co się dziwić, że rola stabilizatora może zostać przejęta przez nowo wybudowany podmiot, który będzie miał efektywniejszą alokację zasobów ludzkich, gdzie kluczową rolę odgrywa czynnik ekonomiczny.
Najlepiej, żeby swoją buzię przymknął poseł Matecki, sieje w swoich komentarzach jak zawsze chamskie odzywki i jak zwykle szuka winnych w innych opcjach politycznych. Udaje jakby sprawy nie znał ale szuka już winnych i nawet znajduje. Może ktoś z obozu Suwerennej postara się go uciszyć. Tylko jak wychodzą jakieś tematy sieje ten gość panikę skłóca i tak podzielony naród. Burmistrz m. Gryfino samo sobie poradzi bez pomocy Mateckiego. Tylko niech nie przeszkadza.
Tak to jest, jak ma się więcej obserwujących, a zarazem odsłon, od konkurencji. Takie coś przeszkadza, dlatego się go atakuje. Widać nie przynosi to oczekiwanych rezultatów. Trzeba było się uczyć (skończyć mba), to byłby lepszy marketing, a tak można sobie ponarzekać, że ktoś ma lepiej.