Reklama

Pani Henryka skończyła 90 lat. "Teraz mam drugie serce i chcę jeszcze żyć!"

Wójt Gminy Widuchowa Paweł Wróbel wraz z Kierownik Urzędu Stanu Cywilnego Justyną Stasiowską odwiedzili w piątek kolejną jubilatkę zamieszkującą gminę Widuchowa

Mowa o pani Henryce Kosmalskiej z Dębogóry, która 1 kwietnia obchodziła 90 urodziny.

- Pani Henryka, oprócz życzeń i kwiatów, otrzymała zestaw gadżetów promocyjnych oraz wełniany koc. Takie spotkania spotykają się z bardzo ciepłym odzewem i upływają w miłej atmosferze - powiedział wójt Wróbel, który z powodu kwarantanny, na której przebywał, musiał odwlec wizytę u jubilatki o ponad dwa tygodnie.

Pani Henryka przyszła na świat 1 kwietnia 1931 roku w miejscowości Glinna, znajdującej się na Kresach Wschodnich. Do Dębogóry przyjechała już w latach czterdziestych XX wieku.

Reklama

- Była bardzo młodziutka. Jako nastolatka wzięła ślub i zaczęła dorosłe życie na nowych terenach - mówi Marta Rosińska, wnuczka dostojnej jubilatki.

Jak dodaje, Henryka Kosmalska cały czas odznacza się bardzo dobrą pamięcią. Nieco gorzej u niej ze zdrowiem.

- Babcia choruje na serce, ale w styczniu miała wszczepiony rozrusznik i czuje się lepiej. Cieszyła się, że jeszcze ratują starych, chorych ludzi. Teraz mówi, że ma drugie serce i chce jeszcze żyć - uśmiecha się wnuczka.

Pani Henryce życzymy zdrowia i pogody ducha.

Reklama

 

Więcej o jej życiu będzie można przeczytać w następnym wydaniu Gazety Gryfińskiej.

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama