Na początku ubiegłego tygodnia zgłosiła się do nas grupa piłkarzy Energetyka, na czele z Łukaszem Cebulskim. Ich zdaniem dyrekcja OSiR-u zaniedbuje swoje obowiązki względem Miejskiego Stadionu, pozostając głucha na rozmaite prośby oraz apele.
Zdaniem jednego z trenerów lidera 4.ligi wszelkie apele i prośby są niczym rzucanie grochem o ścianę.
- Graliśmy mecz ligowy u siebie 15 kwietnia i już wtedy boisko wymagało prac. Chociaż minęło dziesięć dni, nic nie zostało zrobione – wyliczał w miniony wtorek Łukasz Cebulski.
Więcej w dzisiejszym wydaniu "Gazety Gryfińskiej".
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze