W niedzielę 6 listopada, o godzinie 14.00, na boisku w Piasecznie rozegrane zostały derby gminy Trzcińsko-Zdrój (grupa piąta A-klasy)
Miejscowy Piast Piaseczno podejmował na własnym boisku rywala za miedzy, drużynę MKS Orzeł Trzcińsko-Zdrój.
- Orzeł okazał się bezlitosny w tym starciu, gromiąc przeciwnika aż 14:1 - mówi prezes Orła, dodając, że cztery bramki zdobył Lizurej, trzy D. Wojciechowski, po dwie B. Mikuć i B. Marek, zaś po jednej Durasiewicz, Mrówka oraz Sadowski.
Dzięki tej wygranej Orzeł awansował na trzecie miejsce w tabeli (Piast jest ostatni z dorobkiem sześciu punktów).
- W planach jest walka do końca. Przed nami ciężki mecz. Gramy teraz z Piastem Karsko, do którego tracimy dwa punkty. Stawką jest pozycja wicelidera. Rundę skończymy zresztą z innym trudnym rywalem, bo jedziemy do Witnicy - mówi Dawid Bugajski, prezes Orła.
Jak dodaje, klub z Trzcińska-Zdroju ma jasno sprecyzowany plan.
- Chcemy wygrać ligę, choć niekoniecznie marzy nam się okręgówka. Mamy bardzo mały budżet. W sezonie 2020/21, gdy byliśmy w okręgówce, 30 tysięcy złotych okazało się niewystarczające. Nie daliśmy rady i spadliśmy do A-klasy. Teraz sytuacja jest identyczna. Mamy fajną kadrę chłopaków, ale brak pieniędzy - przyznaje prezes.
Nie oznacza to jednak, że Orzeł odpuści.
- Celem jest wygrać A-klasę. Najwyżej nie przystąpimy do okręgówki, ale zawsze gra się, by wygrywać - podsumowuje.
Więcej o ligowych meczach można przeczytać w Gazecie Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze