- Michaś jest pogodnym dzieckiem i naszym oczkiem w głowie. Niestety, w styczniu 2024 roku synek zachorował na grypę i bardzo poważnie ją przeszedł. Potem znacząco osłabł. Udaliśmy się do lekarza, zrobiliśmy badania, ale wciąż nie było wiadomo, z czym mierzy się Michał… - mówią rodzice chłopca pochodzącego z Chojny
Co gorsza, jego stan nie ulegał poprawie. Wręcz przeciwnie. Synka bardzo bolały nogi, aż w końcu nie był w stanie chodzić! Byliśmy przerażeni, tak bardzo baliśmy się o nasze dziecko... Pojechaliśmy do szpitala i zrobiliśmy kolejne badania.
Minął prawie rok, nim poznaliśmy diagnozę, która ścięła nas z nóg... Polineuropatia przewlekła zapalna! To choroba nieuleczalna, z którą trzeba się zmagać przez całe życie. Leczenie i systematyczna rehabilitacja mogą zahamować rozwój choroby, która już wyrządziła duże szkody u naszego dziecka...
Synek ma problemy z chodzeniem i cały czas towarzyszy mu ból nóg. W dodatku ma opadnięte palce dłoni i nie może nic utrzymać w rączkach! W ciągu roku miał wykonane 2 transfuzje krwi, 4 narkozy, pobrany szpik kostny do badania płynu mózgowo-rdzeniowego oraz rezonans kręgosłupa i głowy.
Chcemy zrobić wszystko, by Michaś mógł walczyć o swoją sprawność. Niestety, rehabilitacje, leczenie i dojazdy są bardzo kosztowne. W dodatku Michaś będzie ich potrzebował przez całe swoje życie...
Nie mamy wystarczających środków i dlatego postanowiliśmy poprosić o pomoc. Wierzmy, że znajdą się osoby, którym nie jest obojętny los drugiego człowieka. Będziemy wdzięczni za każde, nawet najmniejsze wsparcie!
Rodzice (pomóc chłopcu można TUTAJ).
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze