Reklama

Okręgówka, to nie B-klasa. Młodziutka Odra rozbita na inaugurację [GALERIA]

Za piłkarzami z Chojny bolesny początek sezonu 2025/26. Zespół Odry przegrał bowiem na wyjeżdzie z Hutnikiem Szczecin aż 0:5. Skład, który w niedzielę wystawił trener Piotr Kierul, znacząco różnił się od tego, który chojeńscy kibice oklaskiwali jeszcze w czerwcu

Przed pierwszym gwizdkiem najwięcej pytań dotyczyło właśnie składu, w jakim Odra Chojna wybiegnie na inaugurację rozgrywek 2025/26. Jak pisaliśmy w aktualnym wydaniu Gazety Gryfińskiej, klub opuścili niemal wszyscy podstawowi zawodnicy z poprzedniego sezonu. W tym Nikodem Nycz i Michał Przybylski, którzy trafili do Hutnika Szczecin.

To właśnie z tym rywalem w pierwszej kolejce zmierzyli się podopieczni Piotra Kierula. Trener, który zastąpił na stanowisku Rafała Kaliciaka, wystawił w niedzielę bardzo młody skład. Znalazło się w nim aż ośmiu młodzieżowców. Głównie zawodników, którzy w poprzednim sezonie występowali w B-klasowych rezerwach oraz juniorskiej lidze "ósemek", czyli dwóch drużynach prowadzonych przez wspomnianego Piotra Kierula.

Reklama

Jako że nie odbiera od nas telefonów (ani nie oddzwania), o pomeczowy komentarz zwróciliśmy się do trenera szczecinian.

- Odra Chojna była dla nas wielką niewiadomą. Ich klubowa strona milczała w sprawie transferów, ale docierały do nas różne sygnały dotyczące licznych odejść z zespołu. Nie słyszeliśmy natomiast o żadnym wzmocnieniu. Nie wiedzieliśmy czego się spodziewać, ale to normalne w pierwszej kolejce nowego sezonu. Byliśmy gotowi. Chcieliśmy zagrać swój mecz, taki jaki ułożyliśmy w swoich głowach - mówi Marcin Lis.

Reklama

I zagrali.

- Udało nam sie zrealizować wszystkie założenia. Graliśmy szybko w piłkę, zdobywając teren i zagrażając bramkarzowi Odry licznymi strzałami. Uważam, że gdyby nie golkiper Chojny, to wynik byłby jeszcze wyższy. Bartosz Lewandowski utrzymywał ich w meczu, zwłaszcza w pierwszej połowie - ocenia szkoleniowiec Hutnikka.

Mimo to szczecinianie wyszli na prowadzenie szybko, bo już po kwadransie gry, gdy sędzia podyktował rzut karny.

- Słuszny, który na 1:0 został wykorzystany przez Dominika Wekwertha. Później nastąpił koncert gry golkipera gości. Marnowaliśmy swoje okazję, a pod koniec połowy Odra miała idealną sytuację. Bartosz Skóra wyszedł sam na sam, ale świetnie spisał się nasz bramkarz. Wybronił, a za moment było już 2:0 dla nas, po tym jak tuż przed przerwą podwyższył Hubert Kot - relacjonuje Lis.

Reklama

Na kolejne trafienie kibice musieli poczekać do 56 minuty.

- W drugiej połowie Odra osłabiała się z każdą wykonaną zmianą. Z minuty na minutę wyglądała coraz gorzej. W odróżnieniu od nas, gdzie każdy zmiennik dawał  sporo jakości. Przez całe spotkanie narzucaliśmy przeciwnikowi bardzo szybkie tempo gry. Wydaje mi się, że po przerwie Odra nie oddała chyba ani jednego strzału na naszą bramkę. Na pewno nie celnego. My natomiast dorzuciliśmy trzy gole, a mieliśmy jeszcze dwie idealne okazje. Ale tak już jest w piłce nożnej, że nie wszystko wpada - komentuje M. Lis, dodając że  jest zadowolony z występu swoich podopiecznych.

Reklama

Mecz meczowi nie jest równy. Warto przypomnieć jednak, że nie tak dawno, bo 7 czerwca (przedostatnia kolejka poprzedniego sezonu) Odra pokonała Hutnika 5:2, zaś w listopadzie 2024 r. zremisowała z  tym rywalem 1:1.

Jednoczesnie należy mieć na uwadze, że mowa o zupełnie nowym zespole. Odra jest w trakcie budowy, co  akcentuje również szkoleniowiec Hutnika.

- Odra miała bardzo młody skład, wzmocniony tylko dwoma bardziej doświadczonymi (Skóra, Borczyński) oraz dobrym bramkarzem (Lewandowski). Trener Kierul mówił jednak, że nie miał tego dnia do dyspozycji "dwóch mocnych zawodników" z poprzedniego sezonu, którzy zagrają w następnych kolejkach. Dodawał też, że prędzej, czy później ktoś jeszcze do nich dołączy. Jeśli tak się stanie, to myślę że nie będą chłopcami do bicia. Powiem więcej. Moim zdaniem mogą zbierać punkty na swoim boisku. Nie uważam, by była to drużyna, która jest skazana na spadek. Fajnie, że mamy ich za soba, bo młodzież z Chojny będzie się ogrywać w okręgówce i z meczu na mecz wyglądać lepiej - ocenia Marcin Lis.

Reklama

Odra Chojna wystąpiła w składzie: Lewandowski, Różycki, Wąchała, Skóra, Borczyński, Kapral-Tytyn, Danielczuk, Nietreba, S. Bernadzki, Czerkies, Podyma. Ponadto zagrali: Skiba, Janus, A. Bernadzki.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 19/08/2025 10:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama