W październiku mija 70 lat, odkąd swobodne, weekendowe kopanie piłki, nabrało w Radziszewie bardziej sformalizowanych kształtów. Powołano wówczas do życia LZS, który w 1956 r. stał się Odrzanką. Kto wie, czy klub istniałby dzisiaj, gdyby nie grupa ludzi z Warszawy, Poznania i… Niemiec, która zaszczepiła miłość do futbolu w niewielkiej, wiejskiej społeczności. To o nich jest ten wspomnieniowy tekst
Zgodnie z klubową legendą, piłkarska tradycja w gminie Radziszewo, bo taka istniała tuż po II wojnie światowej, sięga 1946 roku. Uznanie tej daty za początek
działalności Odrzanki nie wynika jednak z materiału źródłowego, lecz przeświadczenia najstarszych, żyjących obecnie mieszkańców.
Historia o początkach klubu jest ściśle związana z braćmi Bartczak.
- To byli czterej bracia, którzy tuż po wojnie, namiętnie kopali piłkę na miejscowym boisku. To jeden z pierwszych obrazów, jakie zobaczyłem w kwietniu 1946 roku, gdy przyjechałem tutaj z rodziną – wspomina Stanisław Zając, dla którego wymowa tej sytuacji była na tyle silna, by po latach uznać właśnie rok 1946 jako początek piłkarskiej tradycji w środowisku. Jak wynika jednak z dokumentacji, oficjalnie koło LZS w Radziszewie zostało założone trzy lata później.
- Pewnego razu Edward Kalita zebrał nas wszystkich i powiedział mniej więcej tak: „Teraz będę miał większe możliwości, by załatwić dla drużyny sprzęt sportowy i pomoc materialną. Musicie tylko formalnie założyć zespół” – wspominał Michał Szmaja, jeden z powojennych zawodników.
Rzecz ta miała miejsce jesienią 1949 r., gdy Kalita, jako sekretarz koła LZS Radziszewo, zaczął brać czynny udział w naradach partyjnych aktywu sportowego w KW PZPR, a od 1950 r. również w spotkaniach w Wojewódzkim Komitecie Kultury Fizycznej.
Więcej w aktualnym wydaniu Gazety Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze