Regularnie piszemy o sukcesach naszych młodych sportowców. Czyniąc to dostrzegliśmy, że coraz częściej do głosu dochodzą przedstawiciele nowego pokolenia. W związku z tym rozpoczynamy cykl artykułów, w którym przedstawimy młode talenty z powiatu gryfińskiego. W pierwszym odcinku, świeżo upieczony brązowy medalista Mistrzostw Polski U-16 w lekkoatletyce, Alan Ciereszko z Hermesa Gryfino
Przed wrześniowymi mistrzostwami kraju miałeś kłopot bogactwa, ale też mały ból głowy, związany z wyborem konkurencji.
Alan Ciereszko: To prawda. Aby wystartować w Karpaczu trzeba było uzyskać kwalifikację. Mnie udało się wypełnić minimum na trzech dystansach: 600 i 1000 metrów oraz 1000 metrów z przeszkodami. Gdy pomyślałem, to wybór nie był jednak trudny.
Dlaczego zdecydowałeś się właśnie na 1000 metrów?
- Byłem wysoko na krajowej liście. Na drugiej pozycji.
Podobnie jak na 1000 metrów z przeszkodami.
- Oceniłem jednak, że na 1000 metrów mam większe szanse na medal. Trener poparł mnie w tej decyzji.
Jechałeś więc na zawody z drugim wynikiem wśród młodzików w kraju. Taka świadomość daje sporo pewności siebie, ale taka impreza, jak mistrzostwa Polski, rządzi się swoimi prawami.
- Mówił mi to trener Podleśny. Ja sam też nie jechałem na pewniaka. Miałem obawy, co do swoich przeciwników, ale widziałem też na co mnie stać.
Jakie miałeś założenia taktyczne i rady od trenera?
- Zależało mi na tym, aby nie zostać zablokowanym przez moich rywali. Chciałem też cały czas trzymać się w czołówce. I udało się.
Cała rozmowa znajduje się w Gazecie Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze