Reklama

Nikolay walczy na froncie pod Sołedarem

6 stycznia Ukraińcy świętowali Boże Narodzenie. Nie w każdej części kraju miały radosny przebieg. W niektórych miejscach nie dało się natomiast w ogóle poczuć ich atmosfery. Mimo że patriarcha Cyryl wzywał, by w tych dniach zawiesić działania wojenne, w wielu rejonach Ukrainy trwały walki z rosyjskim najeźdźcą

W okopach święta spędził m.in. Nikolay Paschina.

34-letni mieszkaniec Gryfina wrócił do ojczyzny już dwa dni po tym, jak została najechana przez wojska Putina. W marcu został zmobilizowany i trafił do jednostki, która w pierwszych tygodniach wojny ubezpieczała strategiczne obiekty w różnych częściach kraju. Stacjonował m.in. przy granicy z Białorusią. W listopadzie został natomiast skierowany na wschód, w rejon gdzie toczone są walki.

- Lepiej nie podawać dokładnej lokalizacji, ale jesteśmy blisko Sołedaru. Nasza jednostka zajmuje się artylerią. Otrzymujemy koordynaty celów, dajemy pociski. Potem albo dostajemy korekty, albo zawiadomienia o trafieniu celu – napisał kilka dni temu Nikolay, wysyłając nagranie ze „swoją robotą”.

Reklama

Widać na nim, jak ukraińskie pociski uderzają w rosyjską jednostkę i okopy.

 

Więcej w Gazecie Gryfińskiej.

 

O Nikolayu pisaliśmy na portalu już wcześniej:

https://gryfinska.pl/artykul/paschina-nie-potrzebujemy-wiecej-zolnierzy-tylko-broni

https://gryfinska.pl/artykul/nikolay-paschina-wojna-w-ukrainie-caly-czas-trwa

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama