Reklama

Niektórzy nie posiadają nawet podstawowego ubezpieczenia na życie

Firmy ubezpieczeniowe są jak barometr nastrojów społecznych, szczególnie gdy pojawia się zagrożenie takie, jak trwająca nadal pandemia. Reakcje ich klientów oraz firm, które obsługują, malują obraz sytuacji taki, jak w rzeczywistości wygląda, pozbawiony medialnej otoczki. Tym bardziej jest nam niezmiernie miło przedstawić naszym czytelnikom wywiad z właścicielką największego w Gryfinie biura ubezpieczeń Premium Ubezpieczenia – panią Teresą Duniec-Łukszą.

Wracamy do wywiadu, który ukazał się na łamach Gryfińskiej 21 kwietnia br. Zainteresowanych kontaktem z biurem naszej rozmówczyni zachęcamy do kliknięcia TUTAJ.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Czy można ubezpieczyć się na wypadek zarażenia koronawirusem? Czy to ma sens?

 - Ubezpieczeniem można objąć jedynie zdarzenia, w tym zachorowania na choroby wymienione w umowie ubezpieczenia i warunkach ogólnych. Dlatego też nie można było się ubezpieczyć na wypadek zarażenia koronawirusem. Rynek nie znosi próżni i być może wkrótce zaczną się pojawiać ubezpieczenia związane z zakażeniem koronawirusami. Należy pamiętać, że ubezpieczenie ma chronić na wypadek zdarzeń, które stanowią potencjalne, ale nie pewne lub prawie pewne ryzyko. Dlatego ubezpieczyciele w takich wypadkach stosują karencje, kiedy przez pewien czas np. 3 miesiące ochrona nie obowiązuje.

Reklama

 

W takim razie jakie instrumenty lub rozwiązania mogłyby być odpowiedzią na takie zapotrzebowanie?

 - Ubezpieczenia na życie, zwłaszcza grupowe, często mają w swoim zakresie świadczenia za pobyt w szpitalu związany z zachorowaniem. Jednak wszystko zależy od indywidualnych zapisów w konkretnym ubezpieczeniu. Ubezpieczyciele bowiem stosują wyłączenia odpowiedzialności dla zdarzeń o charakterze masowym, w tym skażenia jądrowe czy np. ogłoszony stan epidemii. Ostatnio sprawdzałam zapisy jednego z ubezpieczeń i w przypadku śmierci spowodowanej COVID-19 wypłata się jak najbardziej należy, ale zaś za sam pobyt w szpitalu już nie.

Reklama

Dużo osób z Gryfina i okolic dopytuje się o takie ubezpieczenia?

 - Bardzo dużo mamy zapytań od osób prowadzących własne biznesy czy samozatrudnionych, którzy w ostatnim czasie nie mogą pracować i utracili dochody. Osoby te pytają, czy mogli się ubezpieczyć od utraty dochodów spowodowanej obecną sytuacją. Funkcjonują na rynku ubezpieczenia od utraty dochodu spowodowanej wypadkiem bądź dłuższym zachorowaniem ubezpieczonego. Należy podkreślić, że sam fakt poddania się obowiązkowi kwarantanny nie jest chorobą i w tym wypadku świadczenie nie przysługuje. Nie można się było ubezpieczyć za sam przestój w działalności firmy spowodowany obecnymi ograniczeniami. Niestety nikt z osób tworzących warunki ubezpieczenia nie przewidział takiej sytuacji, z jaką się spotkaliśmy. Uważam, że jest tutaj luka do wypełnienia przez ubezpieczycieli.

Reklama

 

Czy firma ubezpieczeniowa też się ubezpiecza?

 - My, jako agencja ubezpieczeniowa, ubezpieczamy się normalnie tak jak każde inne przedsiębiorstwo. Ubezpieczenia są dla ludzi i dziwi mnie czasem fakt, że tak wielu ludzi nie posiada ubezpieczenia swojego mieszkania, nie wspominając już nawet o podstawowym ubezpieczeniu na życie.

 

Widać, że działacie wyjątkowo prężnie, nawet teraz. Nie boicie się o swoje zdrowie, jak obecnie wygląda funkcjonowanie firmy? Ile osób teraz zatrudnia biuro?

 - Pracujemy dla naszych klientów i nie chcemy ich zostawiać samych sobie. Dostosowaliśmy się do obecnych warunków i działamy w nieco ograniczonym zakresie. Zamknęliśmy nasze biuro w soboty, w pozostałe dni jest otwarte, jednak staramy się ograniczyć osobiste kontakty do niezbędnego minimum. Chcemy jak najwięcej omówić z klientami przez telefon lub mailowo, a nawet zawrzeć ubezpieczenie poprzez maila bez potrzeby odwiedzania biura przez klienta. Wiele spraw można załatwić zdalnie, dlatego zachęcamy naszych klientów do takiej formy kontaktu.

Reklama

 

Ale można normalnie do was przyjść?

 - Ze względu na zdrowie nas wszystkich zdecydowaliśmy się nie obsługiwać klientów wewnątrz biura, polisy wydajemy przez okienko od strony ulicy. Przy okienku zamontowaliśmy osłonkę z pleksi, a nasi klienci, jak i pracownicy mają udostępniony płyn do dezynfekcji rąk. Dodatkowo jednego pracownika oddelegowaliśmy do pracy z domu, aby nie miał kontaktu z powstałymi pracownikami. Wszystko po to, aby nie wykluczyć całego naszego zespołu w przypadku stwierdzenia zachorowania u jednej osoby z nas.

Reklama

 

Czy rynek ubezpieczeń szybko zareagował na doniesienia z Wuhan?

 - Tak, szczególnie w zakresie sprzedaży ubezpieczeń zdalnie bez potrzeby osobistego kontaktu. My jako agenci możemy przesłać mailem ofertę klientowi, następnie klient po zaakceptowaniu oferty może otrzymać polisę prosto na swój adres e-mail. Niektórzy ubezpieczyciele zgodzili się nawet na możliwość dokonywania zdjęcia pojazdów do ubezpieczenia AC samodzielnie przez klienta, lub wręcz ich nie wymagają, co do tej pory było niemożliwe. W związku z trudną sytuacją materialną klientów niektóre towarzystwa ubezpieczeniowe zdecydowały się na obniżenie opłaty za rozłożenie składki za ubezpieczenie na raty lub nawet zrezygnowały z dopłat z tego tytułu.

Reklama

 

Na podstawie reakcji ubezpieczycieli, jakich obsługujecie, można pokusić się o jakieś prognozy w zakresie najbliższej sytuacji? Co Wam podpowiada intuicja?

- Z tym jest jak z wróżeniem z fusów, trudno przewidzieć, co będzie się działo w najbliższym czasie. Na pewno spadną obroty w ubezpieczeniach, ludzi po prostu nie będzie stać na wykupienie dobrowolnych ubezpieczeń, wielu klientów może zrezygnować z dodatkowych form np. z ubezpieczenia AC pojazdu. Sprzedaż ubezpieczeń turystycznych na wyjazdy za granicę praktycznie spadała do zera. Ubezpieczenia komunikacyjne nie powinny zdrożeć, mniej jeździmy, to też jest mniej szkód do wypłaty.

Reklama

 

Jeśli w odpowiedzi na obecną sytuację nie używam samochodu, a kończy się ubezpieczenie, można z tym zaczekać do ogłoszenia końca stanu zagrożenia epidemicznego?

 - Każdy pojazd zarejestrowany w Polsce musi mieć wykupione ubezpieczenie, bez względu na to czy jest używany, czy też nie. Kara za brak obowiązkowego ubezpieczenia OC dla pojazdu osobowego wynosi obecnie aż 5200 zł i jest nakładana administracyjnie nawet bez kontroli drogowej. Szczególnie narażone są osoby, które kupiły w ostatnim roku samochód i korzystały z OC zbywcy. Takie ubezpieczenie nie przedłuża się automatycznie, zazwyczaj też nie dostajemy żadnej informacji o końcu ubezpieczenia od dotychczasowego ubezpieczyciela. Dlatego też zachęcam do sprawdzenia daty ważności ubezpieczenia.

Reklama

 

Co będzie teraz z cenami ubezpieczeń? Zdrożeją, będą tańsze?- Krótkotrwale ubezpieczenia pokrycia kosztów leczenia za granicą mogą zdrożeć, obecnie podróż jest obarczona większym ryzykiem. Czy jakieś spadną, trudno powiedzieć.

 

 

 

Osoby, które już są na kwarantannie mogą się ubezpieczyć? Czy oni mają drożej?

- Sam fakt odbywania kwarantanny niczego nie zmienia, to nie jest jeszcze zdiagnozowana choroba. Trzeba mieć tylko na uwadze, że przy niektórych ryzykach może być tzw. karencja i ubezpieczenie nie zadziała od razu, tylko po jakimś czasie od zawarcia umowy ubezpieczenia.

Reklama

 

 

Czy firmy mogą ubezpieczyć się na wypadek strat spowodowanych pandemią?

- Na ten moment nie ma takiego ubezpieczenia, być może w najbliższej przyszłości pojawią się takie ubezpieczenia na rynku.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama