Jolanta Witowska, gryfińska radna, zbiera wśród mieszkańców podpisy pod petycją dotyczącą wykorzystywania zwierząt w cyrku. Zamierza wręczyć je burmistrzowi na najbliższej sesji. Jak radna argumentuje swoje działanie?
Petycja dotyczy zakazu organizacji przedstawień cyrkowych z wykorzystaniem zwierząt na terenach gminnych. Jest to poparcie ogólnopolskiej inicjatywy „Cyrk Bez Zwierząt”. Gdy do Gryfina przyjeżdża cyrk, znajduje się jednak na prywatnym terenie. W takiej sytuacji radna chce, aby służby miejskie były zobligowane do skrupulatnej jego kontroli w zakresie przestrzegania zapisów ustawy o ochronie zwierząt. Poza tym, miałby zostać wprowadzony również zakaz dystrybucji darmowych biletów w placówkach oświatowych i jednostkach organizacyjnych podległych gminie.
– Wszyscy widzą tylko sam występ, ale nie to, w jaki sposób uczy się chociażby słonia stania na głowie. Aby to osiągnąć, poddawany jest od najmłodszych lat brutalnej tresurze – wyjaśnia Jolanta Witowska.
Jej zdaniem zwierzęta cierpią długotrwały stres, ponadto nie są spełniane wymogi dotyczące wielkości klatek, w jakich są trzymane. Pod swoją petycją zebrała już ponad 600 podpisów. Jak uważa Jolanta Witowska, cyrk bez zwierząt również może być piękny.
- Cyrk to jest przymus i cierpienie dla zwierząt – mówi radna. - Kto chce zobaczyć dzikie zwierzęta, może odwiedzić ZOO – dodaje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze