W środę odbędą się zaległe spotkania piłkarskiej klasy okręgowej, w tym dwa mecze o statusie derbów powiatu gryfińskiego
Pierwotnie mecz Iskry Banie z Czciborem Cedynia miał odbyć się w Wielką Sobotę.
- Wspólnie doszliśmy jednak do wniosku, że świateczny mecz przełożymy na środę, żeby każdy mógł spędzić w 100 procentach święta z bliskimi - tłumaczy Rafał Gnap.
Samo spotkanie, w jego opinii, będzie trudną przeprawą.
- Będzie ciężko i ciekawie. Czcibor ostatnio notuje dobre wyniki, gdzie spodziewałem się, że po odejściu Zielasa i fajnego obrońcy do Chojny (Miłosza Wujko - przyp. red.) będą zespołem, na którym będzie można łatwo zdobyć punkty. A jednak się myliłem - mówi trener Iskry, odnosząc się też do poczynań swoich podopiecznych.
- My ostatnio notujemy słabsze mecze. Zdobyliśmy tylko jeden punkt w dwóch meczach... Przegraliśmy w Przecławiu, wprawdzie nie byłem na tym meczu, ale nie możemy takich punktów gubić. Pracowaliśmy wczoraj na treningu nad skutecznością, co myślę, że jest kluczem do dzisiejszego zwycięstwa. Ale tak jak mówiłem, nie będzie łatwo. Okręgówką jest jak liga angielska, każdy z każdym może wygrywać. Znam jednak wartość swoich zawodników, dlatego wiem, że jak zrealizują, to co sobie założymy, to o wynik mogę być spokojny - komentuje "Ząbek".
Początek derbowego pojedynku dzisiaj (środa 12 kwietnia), o godzinie 17.45, na boisku w Baniach.
Więcej o Czciborze Cedynia przeczytasz w artykule "Czcibor nabiera wiatru w żagle".
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze