Dysforia towarzyszy mi przez większość życia. To stan wynikający z dyskomfortu, niepokoju, cierpienia. Dysforię wywołują różne rzeczy: patrzenie na siebie w lustrze, głos, imię ze wszystkich dokumentów. W moim przypadku największy problem powodują jednak piersi, których chciałbym się pozbyć. Dlatego założyłem zbiórkę i proszę Ciebie o pomoc
Urodziłem się jako Maja, ale tak naprawdę Mai nigdy nie było. Przynajmniej nigdy nie istniała dla mnie. Nosiłem to imię, wiedząc, że zupełnie nie pasuje. Pasowało do ciała, ale ono również nie było moje.
Świadomość, że nie jestem dziewczyną miałem od zawsze, tylko nie potrafiłem tego nazywać. Teraz już wiem. Słowo, którego przez tyle lat szukałem, to transpłciowość.
Wiem też, że zdecydowanie zbyt długo ukrywałem to, jaki jestem. Odrzucanie prawdziwego siebie i funkcjonowanie jako ktoś inny bardzo wyniszcza. Nie sposób opisać tego słowami. Wyobraź sobie, że budzisz się rano w ciele kobiety, a jesteś stuprocentowanym facetem. Jak się czujesz? Obco, prawda?
Ja miałem tak przez całe życie, Przez długich 28 lat. Gdybym mógł cofnąć czas i wiedział, to co wiem teraz, nie wahałbym się ani przez moment. O tym jaki jestem powiedziałbym już jako dzieciak. Wtedy koszty, które muszę ponieść byłby zdecydowanie mniejsze.
Więcej w dzisiejszej Gazecie Gryfińskiej.
Wspomóc Mateusza, gryfinianina, który zbiera pieniądze na operację podwójnej mastektomii, można TUTAJ.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze