Tuż przed końcem starego roku (30.12) odbyła się nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej.
Sesję zwołano, aby zmienić drobną rzecz w Wieloletniej Prognozie Finansowej. Jedno głosowanie miało zająć przysłowiowe pięć minut. Zajęło pół godziny. Po głosowaniu rozgorzała jednak długa, niemal dwugodzinna dyskusja, której przedmiotem były publikacje w ostatnim tegorocznym wydaniu Gazety Gryfińskiej.
Rafał Guga postanowił odnieść się do wywiadu udzielonego nam w grudniu przez całą trójkę burmistrzów. Jego dość mocna przemowa trwała ok. 40 minut.
- Jednak czytając zrobiło mi się was żal. Wygląda to żałośnie. Widać spore problemy emocjonalne – mówił w kierunku burmistrzów przewodniczący odnosząc się do wywiadu. - Tekst wywiadu w tak straszny sposób przypomina język Gomułki z 1968 roku. Drugi element to wieczne wynajdywanie wrogów, których można oskarżać o własne niepowodzenia - dodał.
- Gdyby pan z uwagą przeczytał ten wywiad, bez emocji i zechciał rzeczywiście nawiązać jakąkolwiek współpracę, to zauważyłby pan, że w tekście padła deklaracja współpracy z każdym. Także z panem. Ale wyraziłem wątpliwość czy pan jest do tego gotowy. W moim przekonaniu nie. Dzisiejszym wystąpieniem potwierdza pan tą tezę – ocenił P. Nikitiński.
Więcej o minionej sesji w kolejnym wydaniu Gazety Gryfińskiej - 5 stycznia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze