Reklama

Mnóstwo turystów w Mescherin. A u nas?

Rozmowa z Frauke de Vere Bennett. Pochodząca z południowych Niemiec geografka po studiach pracowała w Afryce jako przewodnik turystyczny. Praca dla wielkiego koncernu nie była jednak tym, o czym marzyła nasza rozmówczyni. Zawsze bowiem chciała żyć blisko natury, wybrała więc północno-wschodnie Niemcy. Dziś mieszka w małej miejscowości Hohenholz, niecałe 30 kilometrów od Gryfina. Prowadzi firmę zajmującą się organizacją wycieczek krajoznawczych, głównie po Odrze i Międzyodrzu

Co było dla pani impulsem do założenia wypożyczalni kajaków i canoe, organizowania wycieczek krajoznawczych drogami wodnymi?

- Gdy pierwszy raz zobaczyłam Międzyodrze, od razu zostałam zauroczona pięknem natury. Nie mogłam przestać poznawać tego obszaru, szukać nowych tras. Pracowałam w niemieckim parku krajobrazowym, byłam przewodnikiem. Uważam, że jest to piękne miejsce, dlatego lubię pokazywać je innym. Mamy tutaj bardzo rzadkie gatunki roślin i zwierząt, powinniśmy się tym chwalić, ale jednocześnie to chronić. Jeśli wiemy, gdzie gnieżdżą się orły, nie powinniśmy podpływać zbyt blisko.

W Gryfinie często można usłyszeć opinię, że nie mamy potencjału turystycznego, nie możemy rywalizować z gminami nadmorskimi.

- To, co tutaj mamy, jest rzeczą unikalną. Nie ma wielu takich terenów w Polsce czy w Niemczech. Tydzień temu organizowałam spływ w Polsce Regą. Spaliśmy w namiotach, kupowaliśmy jedzenie od lokalnych rolników, było cudownie. Dopłynęliśmy do Mrzeżyna, które okazało się głośne, zatłoczone, pełne pubów i klubów. Nie wszyscy tego szukają. Gdy mój syn był mały, odwiedzaliśmy pole namiotowe w Rewalu, to było piękne miejsce. Rok temu znów tam pojechałam, ale byłam zaskoczona, jak bardzo się zmieniło. Nad morzem każda miejscowość teraz wygląda tak samo, wszyscy chcą mieć spa, wellnes, ale zapomina się o naturze. Wielu moich znajomych rezygnuje z takich wyjazdów, szukają czegoś innego.

Reklama

To właśnie szansa dla nas…

- Wielka szansa. W Polsce środowisko naturalne jest cudowne. Oczywiście widzę, jak wasz kraj się zmienia, jak wiele nowych budynków powstaje. W Niemczech takiego rozwoju nie ma, można zbudować nowy dom w miejscowości, ale poza nią jest to trudne. A u was buduje się wszędzie.

Obszerny wywiad z Frauke de Vere Bennett do przeczytania w najnowszym numerze Gazety Gryfińskiej.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama