Reklama

MLB. Gryfińsko-gryfiński finał. Czy Salim zatrzyma Pantery?

Gryf-Panthers po raz dziewiętnasty awansowali do finału rozgrywek Miejskiej Ligi Basketu! Dzisiaj gryfinianie powalczą o 13 tytuł. Przeszkodzić im w tym może… były klubowy kolega, który w tym sezonie występuje w barwach Melbestu

Gryf-Panthers zakończyli fazę grupową MLB z kompletem zwycięstw. W półfinałowych starciach z ekipą Bez Formy byli więc zdecydowanym faworytem. Zwłaszcza, że w pierwszej fazie rozgrywek wygrali z nią 68:53.

- Mieliśmy psychiczną przewagę, ale nie lekceważyliśmy rywala. To dobra drużyna, ale my jesteśmy lepszą- komentuje Filip Starosta.

Dowód tego niech stanowi wynik półfinałowego dwumeczu. Pantery wygrały w piątek 86:66 zaś dzień później 83:52.

- Cały czas mieliśmy kontrolę i w efekcie wygraliśmy łatwo – podsumowuje rozgrywający.

Reklama

Gryfińskiemu zespołowi nie zagroził nawet Maciej Pawlak. 26-latek z Goleniowa jest w tym sezonie jednym z najlepszych zawodników MLB.

- Ma świetne statystyki. Zwracaliśmy na niego szczególną uwagę, ale ostatecznie ani on, ani cała drużyna nie była w stanie nam zagrozić – podsumowuje.

 

Zatrzyma ich Salim?

W finale „Pantery” zmierzą się z Melbestem. To odwieczny rywal gryfinian, drugi najbardziej utytułowany zespół w historii MLB. W tym roku pikanterii  rywalizacji dodaje fakt, iż w barwach Melbestu występuje Salim Hamdaoui. 29-letni gryfinianin uprzednio był zawodnikiem Gryf-Panthers, lecz odszedł z drużyny na skutek kilku nieporozumień.

Reklama

- Chłopaki dali mi wtedy do zrozumienia, że nie będę już z nimi grać. Dlatego zgodziłem się zasilić Melbest – mówił na naszych łamach Salim, dodając, że celem jest detronizacja „Panter”.

Okazja nadarzy się już dzisiaj. Nie wiadomo jednak, czy 29-latek wybiegnie na parkiet.

- Cały czas trwają rozgrywki 2.ligi koszykówki. Występuję w nich jako zawodnik Ogniwa Szczecin. Z tego powodu nie mogłem wspomóc kolegów w półfinale, bo przełożyli nam ligowy mecz. Na szczęście poradzili sobie beze mnie – komentuje Salim.

Reklama

O tym, czy zagra w spotkaniach 24 i 25 stycznia dowiemy się dopiero dzisiaj.

Trzymamy kciuki. Gryfińsko-gryfiński finał, to byłoby coś.

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama