Takie wydarzenia jak Turniej Pokoleń, czy Mecz Noworoczny są solą futbolu, tym co najlepsze w małym miasteczku. Pokazują bowiem pewną ciągłość i gwarantują, że nawet, gdy jedni zejdą z piłkarskiej sceny, z trybun oklaskiwać będziemy te same, dobrze znane nazwiska. W gryfińskich warunkach rzecz dotyczy nie tylko Łapińskich, ale też Minkwitzów, którzy „zaprezentowali” trzecie piłkarskie pokolenie
- Oldboje wygrali z seniorami 2:0. Pierwszego gola strzelił Marek Minkwitz z asysty Kamila Minwitza. A drugie trafienie to asysta Adama Minkwitza i Mateusz Minkwitz pięknie wykończył akcję – zrelacjonował nam Marek Minkwitz.
Materiał wideo, który zamieściliśmy na portalu gryfinska.pl, powstał w sobotę 25 listopada, z okazji III edycji Pucharu Pokoleń Energetyka. Zawody odbyły się w blasku „4xM”.
Najbardziej dumny z tego obrotu spraw wydawał się dziadek.
- Kamil i Mateusz to moja krew! Nie jestem w stanie powiedzieć jak bardzo się cieszę. Piłka nożna to moje całe życie, więc jestem dumny z wnuków, że idą w moje ślady – mówi Jerzy Minkwitz.
Przyznaje, że marzy o tym, by zobaczyć ich w seniorskim zespole Energetyka.
- To pragnienie jest tym większe, że od roku mam poważne problemy zdrowotne. Sercowe sprawy. Wstawili mi zastawkę, udrożniali żyły. Jestem właśnie w szpitalu i wyjdę dopiero w połowie lutego – poinformował nas Jerzy Minkwitz.
Wie jednak, że musi walczyć o powrót do zdrowia, bo w kolejce do grania ustawia się jeszcze jeden "mały Minkwitz".
Cały artykuł znajduje się w aktualnej Gazecie Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze