W Łodzi odbyły się Mistrzostwa Polski w wieloboju lekkoatletycznym. Martyna Mlak zakończyła je na siódmym miejscu w kraju.
- Zgromadziła 2693 punkty. Z pięciu rozgrywanych konkurencji (80 ppł, skok wzwyż, pchnięcie kulą, skok w dal, 600 m) tylko w skoku w dal nie uzyskała wyniku lepszego od swojej życiówki. Tak udany start zaowocował także nowym rekordem klubu U-16 w 5-boju. Poprzedni należał do Aleksandry Kwiecień i był ustanowiony w 2015 r. (2541 pkt.) – komentuje trener Hermesa.
O Martynie głośniej zrobiło się kilka tygodni temu, gdy pobiła rekord Hermesa U-16 w biegu na 80 metrów przez płotki. Czas 12.83 s osiągnęła już na samym początku sezonu, co pozwala twierdzić, że jeszcze w tym roku może uszczknąć z niego dodatkowe dziesiąte sekundy.
- Zdecydowanie najlepiej i najpewniej czuję się właśnie w biegu przez płotki. Sprawia mi on też największą przyjemność - nie ukrywa Martyna Mlak.
Ma świadomość, że tak techniczna konkurencja wymaga wiele pracy.
- Rekord klubu cieszy, bo się go nie spodziewałam. Mam jednak jeszcze wiele do poprawy i nad czym pracować, jeśli chcę dalej bić rekordy życiowe – dopowiada.
Trener chwali jej dorosłe podejście. Jednocześnie stara się nie ograniczać podopiecznej wyłącznie do jednej konkurencji. Jak przyznaje, 15-latka z Widuchowej jest wprost stworzona do wieloboju.
Więcej w Gazecie Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze