Wracamy do tematu wczorajszej konferencji prasowej, podczas której Marszałek Województwa Zachodniopomorskiego zakomunikował o "dołożeniu" do rozkładu jazdy dodatkowej pary pociągów na trasie Gryfino-Szczecin
- Od poniedziałku rusza dodatkowe połączenie o godz. 6.30 z Gryfina do Szczecina. To będzie dodatkowa para pociągów, bo wyjedzie o godz. 6.00 ze Szczecina do Gryfina, a o godz. 6.30 z Gryfina do Szczecina, tak, aby wszyscy, którzy muszą zdążyć do pracy na godz. 7.00 w Szczecinie, mogli się tam zjawić – powiedział w sobotę O. Geblewicz, dodając, że to samorząd województwa zachodniopomorskiego sfinansuje w całości to połączenie.
Czujni gryfinianie od razu wyłapali, że coś jest nie tak. W dotychczasowym rozkładzie jazdy znajduje się bowiem pociąg, jadący z Kostrzyna (przez Gryfino) o godz. 6.34.
- Dwa pociągi z Gryfina do Szczecina na przestrzeni 4 minut? Coś tu chyba jest nie tak - pisali nasi czytelnicy.
Niektórzy zarzucali organizatorowi przewozów, czyli Urzędowi Marszałkowskiemu Województwa Zachodniopomorskiego, rozrzutność. Inni tłumaczyli to faktem, że pociąg z godz. 6.34 jedzie z Kostrzyna i jest przepełniony.
Prawda okazała się jednak zupełnie inna. Marszałek Olgierd Geblewicz, ogłaszając dobre wieści, pomylił się i podał złe godziny odjazdów.
Wczoraj wieczorem zwróciła nam na to uwagę Magdalena Pieczyńska. Rzeczone połączenie, to odjazd pociągu o godz. 6:06 ze Szczecina do Gryfina, na gryfińskiej stacji będzie on o godz. 6:30, a wyjedzie z niej do Szczecina dopiero o godz. 7:12.
- I to jest to połączenie, które mogło funkcjonować od 2 stycznia – mówi Magdalena Pieczyńska.
Nowe (stare) połączenie jest już ponownie widoczne w aktualnym rozkładzie jazdy. Podróżujący będą mogli skorzystać z niego już jutro, w poniedziałek 19 lutego!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To ta madra kandydatka nie sprostowała swojego partyjnego i zawodowego pryncypała? Oboje ignoraci totalni. A gryfińska ekipa Geblewicza z PO jest tak skuteczna, że ich koleś był w stanie pozbawić Gryfino kilkunastu pociągów za to dał dla swojego Goleniowa. Żenada.
Skoro Pan Marszałek taką lekką ręką rozdaje publiczne pieniądze na potrzeby kampanii wyborczej, to niech jeszcze prom dorzuci dla osób, które do pracy dojeżdżają przez Mescherin, co by sobie popłyneli jak im drogę zaleje. Jeśli Urząd Marszałkowski w każdym mieście daje bonus wraz ze swoim kandydatem na burmistrza, to pod koniec roku okaże się, że Panu Marszałkowi budżet się nie dopina, a w tedy co najmniej 3 połączenia na trasie Gryfino - Szczecin okażą się nierentowne.

To ta madra kandydatka nie sprostowała swojego partyjnego i zawodowego pryncypała? Oboje ignoraci totalni. A gryfińska ekipa Geblewicza z PO jest tak skuteczna, że ich koleś był w stanie pozbawić Gryfino kilkunastu pociągów za to dał dla swojego Goleniowa. Żenada.
Skoro Pan Marszałek taką lekką ręką rozdaje publiczne pieniądze na potrzeby kampanii wyborczej, to niech jeszcze prom dorzuci dla osób, które do pracy dojeżdżają przez Mescherin, co by sobie popłyneli jak im drogę zaleje. Jeśli Urząd Marszałkowski w każdym mieście daje bonus wraz ze swoim kandydatem na burmistrza, to pod koniec roku okaże się, że Panu Marszałkowi budżet się nie dopina, a w tedy co najmniej 3 połączenia na trasie Gryfino - Szczecin okażą się nierentowne.