Reklama

Łużycka w rękach Powiatu Gryfińskiego. Co dalej?

Od miesiąca odcinkiem byłej drogi krajowej o długości 5,8 km, w tym całą ulicą Łużycką, zarządza Powiat Gryfiński. Nie wynika to z woli władz naszego samorządu, ale z kaskadowego przekazywania dróg. Zarząd Powiatu Gryfińskiego zaskarżył tę decyzję. Co dalej z jednym z głównych szlaków drogowych w Gryfinie?

Po oddaniu do użytku obwodnicy Gryfina automatycznie uzyskała ona status Drogi Krajowej 31, a tym samym Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zrezygnowała z dalszego zarządzania drogą przecinającą miasto, przekazując ją metodą kaskadową w ręce Województwa Zachodniopomorskiego. Długo jednak ten stan nie trwał. W marcu bieżącego roku Sejmik Woj. Zachodniopomorskiego podjął uchwałę o pozbawieniu części pozyskanej drogi kategorii wojewódzkiej, automatycznie przekazując ją we władanie Powiatu Gryfińskiego. Zostawił sobie ul. Piastów, a dalej fragment ul. B. Chrobrego w kierunku Szczecina, ul. Grunwaldzką i Wojska Polskiego, czyli zachowując ciągłość z DW 120 w kierunku Wełtynia. Natomiast, zrezygnował z odcinka o długości 5,8 km – m.in. od skrzyżowania ul. B. Chrobrego z ul. Piastów w kierunku południowym, przez ul. Łużycką, aż do ronda przy… „Żurawkach”. To oryginalna pisownia w uchwale Sejmiku, oczywiście z błędem ortograficznym. Ten odcinek automatycznie trafił do Powiatu Gryfińskiego.

Podczas kwietniowej sesji starosta Ewa Dudar, poinformowała o złożeniu wniosku do wojewody o stwierdzenie nieważności uchwały Sejmiku, powołując się właśnie na wspomniany błąd ortograficzny. Ten wniosek jednak odrzucono, bo w załącznikach nazwa Żórawek była już prawidłowa. Władze Powiatu zaskarżyły więc uchwałę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, powołując się na treść uzasadnienia uchwały, która w ich ocenie nie porusza kluczowej sprawy w przypadku przekazywania dróg metodą kaskadową, czyli nie opisuje zbędności odcinków dróg wojewódzkich, które postanowiono przekazać do Powiatu.

Reklama

- Każdy kto przekazuje musi wykazać, że ten odcinek drogi wojewódzkiej jest zbędny z punktu widzenia dróg wojewódzkich – mówiła podczas sesji Ewa Dudar, starosta Powiatu Gryfińskiego.

Trudno powiedzieć jak długo skarga będzie rozstrzygana przez WSA, może to być kwestia miesiąca, albo kilku miesięcy, nie ma na to ram czasowych. Powiat Gryfiński cały czas pozostaje zarządcą tej drogi. Nie czekając na rozstrzygnięcie skargi, może przekazać ją dalej – do Gminy Gryfino. O tym jednak - póki co – nie mówi się. Własnym sumptem Powiat Gryfiński próbuje uporządkować nie tylko drogę, ale również pobocze.

Reklama

- Województwo nie przekazało nam żadnych dokumentów, dlatego zarządzamy przekazanymi ulicami według naszych obserwacji i standardów. Ustawa kaskadowa ma w sobie wiele niedoskonałości, a jej szybki tryb sprawia, że trudno przekazać i zapoznać się z pełną dokumentacją dotyczącą ewidencji dróg czy znaków. Mieliśmy też wielki problem, bo drogi krajowe wypowiedziały umowę na dostawę energii elektrycznej do czterech sygnalizacji świetlnych funkcjonujących na tych ulicach. Nagle okazało się, że z końcem kwietnia liczniki miały być zdemontowane, a prąd odcięty. Nie trudno wyobrazić sobie jak wielki chaos komunikacyjny wywołałoby to na czas majówki. Odbyliśmy wielką batalię, by tego uniknąć. Udało się, ale to kolejny przykład jak dużym błędem jest kaskadowe przekazywanie dróg – argumentuje Arkadiusz Durma, naczelnik Wydziału Dróg w Powiecie Gryfińskim.

Dodaje on, że jeśli rozstrzygnięcie ich skargi przez WSA, będzie niekorzystne dla Powiatu Gryfińskiego, to wówczas rozważane będą różne scenariusze. Czy Powiat przekaże ul. Łużycką w zarządzanie Gminie Gryfino?

Reklama

- Trudno teraz o tym mówić, ustawa kaskadowa umożliwia nam przekazywanie dróg, które nie spełniają definicji drogi powiatowej, a więc zdecydowana większość administrowanych przez nas dróg. Szczegóły będziemy analizować w najbliższych tygodniach – odpowiada nam wymijająco A. Durma.

Naczelnik przekazał również, że mimo porządkowania spraw dotyczących własności drogi, Powiat realizować będzie bieżące zadania dotyczące jej bieżącego utrzymania.

- Bez zbędnej zwłoki będziemy naprawiać uszkodzenia, które jednak ostatnio występują sporadycznie. Wpływ na to ma dobra pogoda, gdyż największym problemem dla nawierzchni ul. Łużyckiej są obfite, kilkudniowe opady deszczu. Wówczas ubytków w jezdni przybywa szybciej. Mamy sprecyzowane działania na najbliższy czas, na ten moment kluczowe jest koszenie terenów zielonych. Jako, że nie otrzymaliśmy żadnej dokumentacji, sami robimy pomiary zieleni, przez co prace te trochę się opóźnią – wyjaśnia naczelnik Wydziału Dróg w Powiecie Gryfińskim.

Reklama

/ artykuł archiwalny, opublikowany w Gazecie Gryfińskiej 13 maja 2025 roku.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama