Z naszą redakcją skontaktowała się pani Karolina, która chce zaalarmować o powtarzającym się procederze
Jestem wściekła i roztrzęsiona, tym co się dzisiaj wydarzyło. Przyszłam na grób swojej córeczki i zobaczyłam, że złodzieje znów go okradli. Wszystko co na nim było, gipsowe figurki i inne dekoracje… Zastanawiam się jakim trzeba być człowiekiem, by zrobić coś takiego?!
To nie pierwszy raz. Dwa lata temu był już artykuł na ten temat w mojej sprawie. Wtedy z grobu mojej Julki ktoś zabrał gipsowego aniołka. Kupiłam drugiego aniołka, identycznego. Tym razem podpisałam go, żeby potencjalny złodziej nie miał z niego żadnego pożytku.
I co? Nic. Dziś ktoś znów przyszedł i okradł moje zmarłe dziecko. Nie zostawił nic. Nienawidzę ludzi. Jak tak można uczynić w stosunku do dziewczynki, która żyła tylko przez dziesięć dni?! Czy nie ma już żadnych świętości?
Cały list znajduje się w dzisiejszym wydaniu Gazety Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze