Otrzymaliśmy list od czytelnika, który chciałby podzielić się swoją opinią dotyczącą działalności Gryfińskiego Stowarzyszenia Ratowniczego. To głos kibica piłkarskiego, który regularnie bywa na meczach piłkarskich w Gryfinie
Ostatnio na Facebooku zrobiło się głośno o karze nałożonej przez WD ZZPN na klub piłkarski Energetyk Gryfino (więcej TUTAJ - przyp. red.), w związku z "incydentami" z przedostatniego weekendu. O ile kara za race może być zrozumiała (związek już od najwyższych szczebli rozgrywkowych nakłada za to kary), o tyle kara za brak opieki medycznej na zawodach klasy okręgowej i to w tak dużym mieście jak Gryfino jest czymś absurdalnym i karygodnym.
Czy chodzi tu o zwykłe zaniechanie ze strony klubu, czy może złą wolę ze strony Gryfińskiego Stowarzyszenia Ratowniczego? A może prawda leży jeszcze gdzieś indziej? Zacznijmy od początku...
GSR był świetnie prosperującym stowarzyszeniem, prężnie działającym, udzielającym się przy każdej okazji, przeprowadzającym różnego rodzaju szkolenia dla młodszych i tych starszych. Od pewnego czasu zaczęło się coś jednak psuć. Kulminacyjnym punktem był właśnie brak ratownika na meczu Energetyka, za co klub został ukarany karą pieniężną przez WD ZZPN.
Od pewnego czasu ratownicy ze stowarzyszenia (najczęściej po KPP) na meczach pojawiają się w ostatniej chwili przed pierwszym gwizdkiem sędziego (a obstawiają mecze od trampkarzy po seniorów), więc gdyby już na samym początku doszło do kontuzji zawodnika, to możliwe, że nie było by komu udzielić pomocy kontuzjowanemu piłkarzowi.
Gdy już pojawią się na meczach, to najczęściej siedzą z telefonem w ręku, nie obserwując, co się dzieje na boisku. A dzieje się nieraz naprawdę sporo. Gdy dochodzi do kontuzji i są wzywani przez sędziego, często gęsto nie wiedzą w jakich okolicznościach i do jakiego urazu doszło (a już podczas dobiegania do zawodnika powinni wiedzieć jakiego typu jest to uraz, aby móc szybko działać).
Sam byłem świadkiem sytuacji, gdy kilkukrotnie zawodnicy drużyn przyjezdnych mieli sporo pretensji do działań ratowników z GSR, co akurat dziwne nie jest, bo ich kolega leży na murawie i cierpi, a młodzież z GSR w tym czasie dopiero ubiera rękawiczki. Dobrze w sumie, że ubierają, bo często zdarzało się, że podejmowali interwencję bez ubranych rękawiczek, co jest karygodnym zachowaniem, bo z tego co wiem bezpieczeństwo ratownika jest najważniejsze.
Więc stąd mój apel, aby władze GSR poświęciły czas na rozmowę i ćwiczenia, aby bezpieczeństwo zawodników na meczach było na jak najwyższym poziomie. Wystarczy obejrzeć mecze wyższych lig, gdzie w momencie kontaktu zawodników opieka medyczna stoi przy linii i jest w gotowości wbiec na boisko, nawet bez przywołania sędziego).
Kibic-obserwator (dane do wiadomości redakcji)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ależ dociekliwi i rzetelni redaktorzy, ciekawi mnie co Państwo macie na celu tak grzejąc temat tej organizacji? O ile dobrze pamiętam, parę lat temu już chyba próbowaliście storpedować tą organizację i doprowadzić do ograniczenia zaufania, z jakim skutkiem? Raczej adekwatnym do Waszego poziomu dziennikarstwa. Pytanie zasadnicze, czy "Kibic-Obserwator" skoro już pokusił się o taką ocenę i był na tyle zdeterminowany aby napisać "List do Redakcji" nie powinien tego jednak uczynić publicznie pod swoim imieniem i nazwiskiem?
Kolega Andrzej W macza w tym palce...... Szklauje GSR Chce wkręcić w tą robotę OSP RAffer .... OT cała tajemnica. Jak nie wiadomo o co chodzi. To chodzi o .... Jestem w 99% przekonany ze tak będzie.
Skoro poruszasz temat podpisów pod listami/komentarzami: zdecyduj się, czy jesteś Paulina, czy jednak Maciej:)
Ciekawe jest to, że piszą o tym że GSR rzekomo „upada” gdzie inni określają aktualny czas za wyż możliwości stowarzyszenia. Ich zabezpieczenia rozwijają się ponad Powiat, zakładają filie np. w Szczecinie, mają grupę młodzieżową, która robi projekty społeczne o pierwszej pomocy na ogólnokrajową skale, organizują kolejne manewry i ćwiczenia, a nagle, gdy KS chce się wybielić piszą o niekompetencji ratowników, gdzie zawsze są chwaleni i dostają podziękowania od drużyn. Ciekawe jak zawistnym trzeba być by pisać takie bzdury, ale no cóż, lepszym zawsze się zazdrości.
Ciekawe co za pisanie bzdur o GSR ma redakcja. Jeden portal skupia się na tym jaki super projekt robi młodzież ze stowarzyszenia, za to drugi jedzie po nich, bez żadnych dowodów… wstyd dla dziennikarstwa…

Ależ dociekliwi i rzetelni redaktorzy, ciekawi mnie co Państwo macie na celu tak grzejąc temat tej organizacji? O ile dobrze pamiętam, parę lat temu już chyba próbowaliście storpedować tą organizację i doprowadzić do ograniczenia zaufania, z jakim skutkiem? Raczej adekwatnym do Waszego poziomu dziennikarstwa. Pytanie zasadnicze, czy "Kibic-Obserwator" skoro już pokusił się o taką ocenę i był na tyle zdeterminowany aby napisać "List do Redakcji" nie powinien tego jednak uczynić publicznie pod swoim imieniem i nazwiskiem?
Kolega Andrzej W macza w tym palce...... Szklauje GSR Chce wkręcić w tą robotę OSP RAffer .... OT cała tajemnica. Jak nie wiadomo o co chodzi. To chodzi o .... Jestem w 99% przekonany ze tak będzie.
Skoro poruszasz temat podpisów pod listami/komentarzami: zdecyduj się, czy jesteś Paulina, czy jednak Maciej:)