W ostatnią sobotę w Lubiczu odbyło się Powitanie Lata. W ramach imprezy zorganizowany został kiermasz charytatywny
O Tosi z Lubicza pisaliśmy już kilkukrotnie (więcej TUTAJ). To dziewczynka, która na świat przyszła jako skrajny wcześniak, w 27 tygodniu ciąży. Jej dotychczasowe życie to walka z przeciwnościami losu.
- Tosia z każdym dniem, jako trzylatka, próbuje samodzielnie stawiać kroki. Codziennie uczy się jeść czegoś nowego, codziennie mierzy się z astmą i alergenami, które atakują każde jej wyjście na dwór. To dziewczynka, która próbuje zobaczyć świat przez swoje różowe okularki - mówi jej mama
W sobotę wiele osób można było pomóc dziewczynce w walce o normalne życie.
- Było przepyszne ciacho, loteria fantowa, strzał z nerfa, kolorowe warkoczyki, słodkości, tatuaże,bańki mydlane i proszki holi. Mimo deszczu i małej aktywności ludzi byliśmy ile siły pozwoliły. Dlatego dziękujemy wszystkim, którzy pomogli i wsparli nasze stoisko tego dnia. Jesteśmy bardzo wdzięczni za każdą cegiełkę, którą dokładacie wspierając nas - przekazały organizatorki.
Szczególne podziękowania ślą dla: sklepu u Darka w Widuchowej, stacji paliw Moya w Pniewie, Patryka Wrzesińskiego, Kamili Jasińskiej, AB Chocolatier, Klaudii Kuratnik oraz wszystkim, którzy wsparli akcję swoimi wypiekami.
Niestety wydarzenie miało też swoje ciemne strony.
- Niestety nie odbyła się licytacja dla Tosi, z powodu braku osób chętnych /zainteresowanych - czytamy na grupie "Wojownicy Tosi".
Dlatego każdy, kto chce wspomóc Tosię, powinien odwiedzić stronę Wojownicy Tosi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przykra sprawa ale niestety jest bardzo dużo dzieciaczków które są w gorszej sytuacji z dnia na dzień walczą o życie bo chorują na nowotwory.Ich rodzice żyją w strachu czy ich dziecko przeżyje jeszcze dzień czy dwa.Za Tosię trzymam kciuki i myślę że nazbiera na leczenie tylko potrzeba czasu .
Nie bawmy się w licytacje które dziecko ma gorzej... Bo nie wypada? Dużo zdrówka dla małej ❤️

Przykra sprawa ale niestety jest bardzo dużo dzieciaczków które są w gorszej sytuacji z dnia na dzień walczą o życie bo chorują na nowotwory.Ich rodzice żyją w strachu czy ich dziecko przeżyje jeszcze dzień czy dwa.Za Tosię trzymam kciuki i myślę że nazbiera na leczenie tylko potrzeba czasu .
Nie bawmy się w licytacje które dziecko ma gorzej... Bo nie wypada? Dużo zdrówka dla małej ❤️