Reklama

Ktoś porzucił koty na rondzie w Wełtyniu

Dzisiaj rano (piątek, 5 października) gryfińska straż miejska otrzymała zgłoszenie o porzuconych kotach. Okazało się, że to nie były małe kociaki, ale około 10-letnie zwierzęta

Po tym, jak strażnicy miejscy z Natalią Szatanik z Wydziału Gospodarki Komunalnej gryfińskiego magistratu zabrali koty z ronda w Wełtyniu, udano się z nimi na badania do weterynarza. Lekarz oznajmił, że zwierzaki mają po ok. 10 lat każdy, oba to wykastrowane kocury. Ale, co najważniejsze, oba są zdrowe. Jeden z nich to czystej rasy pers, a drugi to mieszanka persa z dachowcem.

- Można jedynie zaryzykować stwierdzenie, że przez ostanie 2 miesiące nie była nad nimi sprawowana należyta opieka - mówi Natalia Szatanik. - Świadczą o tym takie fakty, jak wypadająca, matowa sierść oraz nieco za mała waga, koty są trochę za szczupłe - dodaje.

Reklama

Urzędniczka podkreśla jednak, że o zwierzaki nidawno ktoś systematycznie dbał, pers był ewidentnie strzyżony jeszcze latem.

Koty porzucono w pojemnikach - pers znajdował sie w wiklinowym koszyku, a jego kolega w plastikowym transporterze. W obu przypadkach leżały na kocach szarego koloru. Natalia Szatanik podkreśla, że osoba, kóra je zostawiła, specjalnie ułożyła koszyk i transporter drzwiczkami do ulicy, aby przejeżdżający kierowcy mogli zobaczyć, kto kryje się w środku.

- Poszukujemy sprawcy, chcielibyśmy też zaapelować do osób, które widziały tego ranka kogoś, kto mógł koty porzucić, prosimy o informacje, można zadzwonić do straży miejskiej lub bezpośrednio do urzędu miasta - zwraca się do czytelników portalu N. Szatanik.

Reklama

Magistrat zapewnia czasową opiekę kotom, ale w przypadku zainteresowania adopcją można się zwrócić do UMiG Gryfino.

bg

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama