Chociaż do startu nowego sezonu zostało jeszcze trochę czasu, sporo dzieje się w szeregach KPR. Klub stracił właśnie tytularnego sponsora, który przelewał na jego konto około 100 tysięcy złotych
Jak poinformowały władze klubu, wraz z końcem sezonu zakończyła się współpraca z firmą Blejkan, która od czterech lat wspierała KPR, w tym od dwóch jako sponsor tytularny.
- Umowa, która trwała do 1 lipca nie będzie przedłużona. Uprzejmie informujemy, iż od dnia dzisiejszego wracamy do naszej pierwotnej nazwy KPR Gryfino. Nazwa Blejkan zniknie też z koszulek – przekazano w komunikacie, dziękując firmie za wieloletnie wsparcie.
O końcu współpracy mówiono od dawna. Ma to związek z Jakubem Blejszem, który przestał pełnić funkcję prezesa spółki.
Decyzja Blejkanu o zaprzestaniu finansowania, to niewątpliwy cios dla gryfińskiego szczypiorniaka. Informacja o tym, jaką kwotę co roku firma przelewała na konto KPR nigdy nie została wprawdzie upubliczniona. lecz naszych wyliczeń wynika, że wraz ze środkami pochodzącymi od podwykonawców Blejkanów, mogło być to łącznie około stu tysięcy złotych. Razem z dotacją gminną (58 tys. 950 zł) i pieniędzmi od pozostałych sponsorów dawało to budżet w wysokości ok. 300 tys. zł.
Więcej w aktualnym wydaniu Gazety Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze