- Kosakiewicz nie jest już piłkarzem pierwszej drużyny Korony Kielce - poinformował portal cksport.pl. Wychowanek Energetyka na pewno nie zagra w niedzielnym meczu przeciwko Legii Warszawa. Wiele wskazuje nawet na to, że nie przywdzieje już koszulki Korony
Decyzję o zdegradowaniu Kosakiewicza podjął trener Gino Lettieri. Jak włoski szkoleniowiec zdradził na konferencji prasowej, wszystko z powodu zachowania 28-latka, który udał się do prezesa Korony i zakomunikował swoje niezadowolenie z pozycji w drużynie.
- Ten piłkarz przychodząc do Korony nigdy wcześniej nie zagrał w Ekstraklasie. Pod moją wodzą rozegrał 54 mecze w tej lidze i jest niezadowolony ze swojej pozycji, ponieważ nie gra w pierwszym składzie. Potrzebuję zawodników, którzy będą do mojej dyspozycji w stu procentach – nieważne czy grają, czy nie. Od numeru 1 do numeru 99 - powiedział Lettieri, poproszony o odniesienie się do sytuacji (cyt. za cksport.pl).
W środę Kosakiewicz trenował z rezerwami kieleckiego klubu. Na razie nie ma tematu jego powrotu do pierwszego zespołu.Jest to o tyle istotne, że pod koniec ubiegłego sezonu władze kluby automatycznie przedłużyły umowę "Kosy" do końca czerwca 2020 roku.
Jak na Twitterze poinformował jednak Janekx89, znany z trafnych informacji transferowych, Kosakiewicz jest blisko związania się z 2-ligowym Widzewem Łódź. W jego kontekście pojawiają się też nazwy innych klubów (np. Rakowa Częstochowa).
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze