Wczoraj Ogniwo Babinek, nie bez problemów, pokonało Czarnych Czarnówko. Ozdobą meczu było piękne trafienie Bartka Woźniewskiego, Kapitan gospodarzy pokonał bramkarza strzałem niemal z połowy boiska!
Skąd taka decyzja?
B. Woźniewski: Ciężko powiedzieć. Zobaczyłem trochę wolnej przestrzeni przed sobą, więc myślę: czemu nie próbować? Kto nie ryzykuje ten nie pije szampana, jak ja to mówię, a w tej konkretnej sytuacji nie strzela ładnych goli (śmiech). Ale cieszę się, że wpadło.
Tym bardziej, że z Czarnymi poszło wam trudniej, niż można było się tego spodziewać.
- Wiadomo, wydawać by się mogło, że wygrana powinna być łatwiejsza, ale zdajemy sobie doskonale sprawę, że na lidera wszyscy motywują się podwójnie. Dlatego zawsze wiemy, że trzeba się mocno napracować, by wyjść zwycięsko z każdego pojedynku.
Rywale mówią, że co prawda jesteście liderem, ale papierowym. Mówią, że nie prezentujecie się rewelacyjnie i wszystkie mecze macie na styku, wygrywając je jedną bramką.
- Każde zwycięstwa cieszą tak samo, nieważne jaką różnicą goli. Każda wygrana dopisuje nam trzy punkty i to najważniejsze. Gdyby ktoś przed sezonem powiedział mi, że praktycznie na półmetku będziemy liderem, to uznałbym, że jest szalony. Teraz gdy rzeczywistość okazuje się faktem, pozostaje się tylko cieszyć i dążyć do końca w realizacji tego pięknego celu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze