- Sezon jest długi i jeszcze wiele kolejek przed nami, ale mamy świadomość, że porażka utrudni nam zadanie. Po cichu każdy marzy o powrocie do okręgówki – mówi Łukasz Prostak przed niedzielnymi derbami gminy Banie, w których Czarni Fiege Lubanowo podejmą Ogniwo Babinek
Łukasz Prostak: Nie mogę się już ich doczekać.
Derby z Ogniwem są dla ciebie ważniejsze, niż te z Iskrą Banie?
- Do każdego meczu podchodzę z takim samym nastawieniem, by dać z siebie wszystko, ale to mecz z Ogniwem jest najważniejszy. W końcu grałem tam od małego.
To twój macierzysty klub?
- Tak. Pierwszy trening miałem tam w wieku dziewięciu lat. Łącznie spędziłem w Ogniwie kilkanaście sezonów we wszystkich kategoriach wiekowych. To też klub, w którym grałem razem z moim bratem.
Pamiętam, jak pomagał mi skompletować materiał do artykułu o Czarnych, pt. „Oni wywalczyli awans”. Mam wrażenie, że to było całkiem niedawno, a w sierpniu minęły trzy lata od jego śmierci.
- Strata brata to najgorsze co mnie spotkało w życiu. Ból nigdy nie ustaniem tym bardziej, że byłem przy nim, gdy umierał. Widziałem wszystko na własne oczy.
Więcej o meczu i historii potyczek w Gazecie Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze