Reklama

Już jutro rewanże w gryfińskiej halówce! Prezentujemy zapowiedź

Przed nami mecze rewanżowe w Gryfińskiej Lidze Halówki Amatorskiej. Kolejkę zapowiada Rafał Pasternak

Po krótkiej przerwie wracamy do naszych rozgrywek i zapraszamy na pakiet z bardzo ciekawymi spotkaniami, które rozstrzygną o awansie do kolejnego etapu. Rewanżowe spotkania ćwierćfinałowych par chyba jeszcze nigdy nie budziły tylu emocji, bo w dwóch z nich będziemy świadkami kontynuacji zaciętej rywalizacji, a żadna z ekip nie może czuć się w nich faworytem.

 

godz. 10.00 Agma Team - Wrangler

Na początek jednak mecz, w którym ciężko będzie odwrócić sprawę awansu, bowiem lider rundy zasadniczej -Agma Team - zapewnił sobie sporą, siedmiobramkową zaliczkę w pierwszym pojedynku z Wranglerem. Choć przebieg pierwszej części gry, gdy obie drużyny skoncentrowane nie oddawały na dłużej inicjatywy przeciwnikom, nie wskazywał na tak wysoką porażkę Kowbojów, ci musieli opuścić plac mając świadomość rewanżu z praktycznie zerowymi szansami.

Reklama

 Śledząc z boku poczynania na boisku odnieść można było wrażenie, że Wrangler, mimo słabych osiągnięć w rundzie zasadniczej, nie zamierza oddać Agmie awansu na tacy. Wręcz pokusi się o sprawienie niespodzianki ,zawieszając poprzeczkę swym rywalom duże wyżej, niż prognozowały to statystyki.

Niestety druga część spotkania była perfekcyjna w wykonaniu Agmy, a w szeregach legendarnej drużyny GLHA raz po raz wdawały się błędy co przełożyło się na ostateczny wynik.

 

godz. 11.00 FC BeerMix - Młode Gwiazdy

Reklama

Drugi pojedynek o godzinie 11.00, to jeden z tych wspomnianych wcześniej arcyciekawych rewanżów, jakie przyjdzie nam śledzić. Wicelider rozegra rewanż z ekipą z przedostatniego miejsca. Celowo podkreślam pozycje wyjściowe obu ekip, co mogłoby zasugerować sporą dysproporcje umiejętności, które nijak się miały do rzeczywistych poczynań na boisku ćwierćfinałowego starcia.

 Po swoim pierwszym zwycięstwie w ostatniej kolejce rundy zasadniczej Młode Gwiazdy nabrały wiatru w żagle, a pokładami ambicji udowodniły, że nie boją się żadnego przeciwnika. To właśnie widzieliśmy w pierwszym ćwierćfinałowym pojedynku z FC Beer-Mix.

Reklama

Motywacja i determinacja na pierwszym planie. A także skuteczność, której często brakowało. Zrywne i szybkie akcje Młodych Gwiazd stawały się dla zaskoczonego przeciwnika tak trudnym do zaakceptowania faktem, że kilka z nich musieli kończyć faulami karanym przez sędziego żółtymi kartkami.

 Oczywiście Beer-Mix nie był bez pazurów w tym meczu i nie trwał w nim jedynie się broniąc. Fragmentami gry spychali debiutantów do głębokiej defensywy, lecz nie potrafili zadać ciosu który złamałby odważne poczynania Gwiazd.

Reklama

Na uwagę zasługują te fragmenty gry, gdy młodsi koledzy gubili dyscyplinę w ustawieniu, a Beer-Mix od razu po dwóch, trzech wymianach piłki znajdował się w sytuacjach sam na sam z bramkarzem, kończąc sukcesem kontrataki. Bez wątpienia wynik remisowy, bo takim skończyła się ta batalia jest niespodzianką, ale po obrazie gry w żaden sposób nie można się do niej o nieść w kategoriach przypadku, co jest prognozą na niesamowite widowisko w spotkaniu, które nas czeka.

 

godz. 12.00 Odra Gryfino - Przełom Tywica

Reklama

Gdy opadnie kurz opisanego wyżej spotkania, w samo południe czeka nas mecz Odry z Przełomem. Tutaj podobnie jak w pierwszym rozgrywanym tego dnia pojedynku sprawa awans jest już praktycznie rozstrzygnięta. Odra zaliczkowała pierwszą konfrontację sześcioma bramkami zachowując czyste konto.

Niezwykły pech i niefrasobliwość zawodników Odry mógłby sprawić, że gryfińska ekipa nie znalazłaby się w strefie medalowej. Choć przed pierwszym meczem liczyłem na bardziej wyrównane spotkanie i w pierwszej połowie nadzieje te znajdywały pokrycie w poczynaniach na boisku, to druga odsłona należała już do Odry.

Reklama

Mimo wielu zaczepnych akcji zawodnicy Przełomu nie potrafili ofensywnego natarcia przekłuć na punkty, tak bardzo potrzebne do awansu. Gdy już znaleźli miejsce na kąśliwe uderzenie, te odczytywane były z dużym refleksem przez bramkarza gryfińskiej drużyny.

Zupełnie inaczej kształtowała się dyspozycja naszych najskuteczniejszych strzelców Patryka Klimuka i Krzysztofa Lary, którzy pomiędzy siebie podzielili zdobycze bramkowe. Ten pierwszy zaliczając cztery trafienia zbliżył się do czołówki w klasyfikacji strzelców, zgłaszając akces w bój o podium tej statystyki.

Reklama

 

godz. 13.00 Cyk Cyk Banie  - PGE GiEK S.A. ZEDO

Na koniec, jak już mamy w tradycji, spotkanie topowe. Obrońca tytułu mistrza kontra zeszłoroczny brązowy medalista. Cyk Cyk i PGE zaprezentowało nam w pierwszym swym spotkaniu niezwykle ciekawy spektakl.

Obie ekipy, znając stawkę tego meczu, zagrały najmocniejszymi kartami, a z przebiegu gry okazało się, że to w tali Elektrownianych kryje się więcej asów. Takimi z pewnością byli Tomasz Mucha, Patryk Olszewski, Filip Prostak i zgłoszony w ostatnim możliwym terminie weteran GLHA, Łukasz Szandruk.

Reklama

Ich wysoka dyspozycja i skuteczność zadecydowała o tym, że to PGE tego dnia przez większość czasu gry stawiała warunki. Ekipa z Bań mogła jedynie dramatyczną walką i ambitną postawą zbliżać się chwilami do narzuconego stylu.

Oczywiście o swojej skuteczności nie zapomniał Grzegorz Kaniecki, jak i pozostali gracze Cyk Cyk regularnie wpisujący się na listy strzelców, jednak tego dnia mistrzowie musieli uznać wyższość swoich przeciwników. Wynik 8-6 dla PGE to tylko dwie bramki przewagi i dopiero mały krok w kierunku półfinału.

Reklama

Wiemy doskonale ze przy najwyższym poziomie i skuteczności Bań odrobienie dwubramkowej straty to czasem kwestia kilku minut. Tę wiedzę, ale i świadomość własnej wartości posiadają gracze PGE i właśnie w nią uzbrojeni pojawią się na placu gry, by dokończyć rozpoczętą na własnych warunkach dwumeczową rywalizację.

Znając jednak głód sukcesu z jakim poszczególni gracze Cyk Cyk zgłaszają swój udział w kolejnych edycjach naszych rozgrywek, możemy być pewni, ze czeka nas jedno z ciekawszych widowisk tegorocznego jubileuszowego sezonu GLHA.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama