Już jutro długo wyczekiwany nie tylko przez łasuchów tłusty czwartek. Tego dnia dieta schodzi na dalszy plan, a większość z nas bez opamiętania zajada się pączkami. Już dziś w sklepach sieciowych powodzeniem cieszą się te wypieki, wbrew inflacyjnemu szaleństwu możemy kupić je już za 50 gr. Znacznie więcej, ale za nieporównywalnie lepszą jakość, trzeba zapłacić w firmowych cukierniach. Które pączki najbardziej Wam smakują?
Tłusty czwartek – ostatni czwartek przed wielkim postem (czyli 52 dni przed Wielkanocą) w kalendarzu chrześcijańskim. Znany także jako zapusty, mięsopust[1][2], karnawał. Tłusty czwartek rozpoczyna ostatni tydzień karnawału. W Polsce oraz w katolickiej części Niemiec, wedle tradycji, w tym dniu dozwolone jest objadanie się.
Najpopularniejsze potrawy to pączki i faworki, zwane również w niektórych regionach chrustem lub chruścikami. Geneza tłustego czwartku sięga pogaństwa. Był to dzień, w którym świętowano odejście zimy i nadejście wiosny. Ucztowanie opierało się na jedzeniu tłustych potraw, szczególnie mięs oraz piciu wina, a zagryzkę stanowiły pączki przygotowywane z ciasta chlebowego i nadziewane słoniną. Rzymianie obchodzili w ten sposób raz w roku tzw. tłusty dzień.
(za wikipedia)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze