- Witajcie Kochani! Jestem zmuszony ponownie prosić Was o pomoc - mówi pochodzący z Gryfina Jarosław Warchoł
- Początek mojej choroby, to święta Bożego Narodzenia 2021, kiedy zaczęła mi puchnąć noga i pojawił się pierwszy, silny ból. Udałem się do lekarza rodzinnego który wysłał mnie na badania (m.in. krwi, prześwietlenie, kardiolog). Po zdjęciach RTG postawiono pierwszą diagnozę: nowotwór złośliwy kości. Wtedy zaczęły się ciągłe wyjazdy od lekarza do lekarza, ze szpitala do szpitala (m.in. RTG, tomografia komputerowa, scyntygrafia, rezonans magnetyczny, biopsja). W kwietniu zebrało się konsylium onkologiczne w Zdunowie i dowiedziałem się że cierpię na bardzo rzadką chorobę histiocytozę z komórek Langerhansa – opowiadał Jarek na naszych łamach.
Od tamtego momentu sporo się zmieniło. Kilka tygodni temu wyniki wykazały znaczący progres choroby. Nacieki nowotworowe powiększyły się w istniejących już ogniskach i pojawiły się nowe (m.in zmiany naciekowe wokół tętnicy płucnej prawej oraz pomiędzy żyłami płucnymi górnymi prawymi, a prawym przedsionkiem serca. Pojawiła się tez zmiana naciekowa w węźle chłonnym wnęki wątroby)
- Niestety ale w moim przypadku chemioterapia nie przyniosła żadnych pozytywnych skutków, dowiedziałem się, że oprócz tego iż choruje na histiocytozę złośliwą to jeszcze chemiooporną. Mój przypadek jest bardzo rzadki i choruje na niego statystycznie 1 na 5 milionów osób dorosłych.
Wykryto także u mnie mutacje genu BRAF. Dzięki temu moja doktor mogła złożyć wniosek RDTL "Ratunkowy dostęp do technologii lekowych" do ministerstwa zdrowia aby objąć mnie Terapią Celowaną Molekularnie. Niestety ministerstwo odmówiło mi refundowania leczenia...
W najbliższych dniach zaczynam ponownie chemioterapię (dużo silniejszą i agresywniejszą). Na początek 10 wlewów po 24 godziny każdy... Można powiedzieć że po roku leczenia zaczynam swoją walkę od początku... - mówi Jarek, dodając, że bez pomoc finansowej nie będzie go stać na ciągłe wyjazdy do Warszawy, leczenie, prywatne konsultacje, specjalistyczne leki.
- Będę wdzięczny za Wasze każde, nawet najmniejsze wsparcie. Chcę walczyć i jak najszybciej wrócić do normalnego życia!!! - podsumowuje.
Wspomóc Jarka można TUTAJ.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze