Reklama

Iskra zagra z Odrą. Do tego derby gminy Chojna

Energetyk gra w niedzielę z Arkonią Szczecin. Sobota w okregówce upłynie nam natomiast pod znakiem meczów derbowych

Z perspektywy mieszkańców gminy Chojna bardziej interesująco prezentuje się zapewne starcie Rurzycy Nawodna z Kłosem Kamienny Jaz (godz. 15.00). Dla każdego innego obserwatora okręgówki jest to jednak spotkanie ekip, które znajdują się na dwóch biegunach.

Dosłownie. Rurzyca jego bowiem niepokonanym liderem, podczas gdy Kłos nie tylko nie wygrał dotąd meczu, ale również nie może pochwalić się choćby jednym zdobytym punktem.

Podopieczni trenera Łukasza Kargola notują więc brutalne zetknięcie z "wyższą ligą". Ich bilans po ośmiu kolejkach to komplet porażek, zaledwie dwa strzelone gole przy czterdziestu straconych.

Reklama

Rurzyca zaś wygrała siedem spotkań, remisując jedynie z wymagającym GKS-em Kołbacz (3:3). Jeszcze lepiej podopieczni duetu Zatorskii/Michasiuk poradzili sobie przed tygodniem, pokonując Morzycko Moryń 2:1. Na rozkładzie mają też bardzo mocne rezerwy Świtu Skolwin (2:1).

Znacznie bardziej emocjonująco (a przynajmniej na dużo bardziej zacięte) zapowiadają się więc "derby powiatowe" pomiędzy Iskrą Banie a Odrą Chojna, prowadzoną przez Rafała Kaliciaka. Co trzeba zaznaczyć, z sukcesami.

Reklama

Spadkowicz z  4.ligi plasuje się aktualnie na piątej pozycji z sześcioma zwycięstwami i dwoma porażkami (3:10 ze Świtem II Skolwin i 2:4 z GKS-em Kołbacz). Iskra jest dziewiąta i gra w kratkę, dobre mecze przeplatając słabymi.

Spójrzmy na cztery ostatnie pojedynki. Po remisie 2:2 z Mierzynianką przegrali aż 1:12 z Arkonią. Następnie pokonali 3:2 Energetyk Gryfino, by przegrać 3:4 ze Stalą Szczecin. Paradoksalnie, to ostatnia porażka jest najwyżej oceniana przez trenera.

- Fajny mecz, zagraliśmy bardzo dobrze. To był nasz najlepszy występ w tym sezonie. Wyglądaliśmy dobrze taktycznie i fizycznie. Chcieliśmy grać w piłkę. Byliśmy ze cztery razy lepsi niż w wygranym meczu z Energetykiem. Do zwycięstwa, albo chociaż remisu zabrakło nam koncentracji. Głupie błędy, dwa gole stracone z karnych, których nie neguję. Były słusznie podyktowane, ale w ogóle nie powinniśmy do nich dopuścić. Prowadziliśmy 3:2, ale Stal w końcówce była lepsza. Szkodoa punktów, choć cieszę się z dobrego meczu. To dobry prognostyk przed Odrą - ocenia Rafał Gnap.

Reklama

Początek meczu już o godzinie 11.00 w Baniach.

 

 

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama