Podróżnik ruszył w samotny rejs dookoła świata. Jeśli wszystko pójdzie po jego myśli, zobaczymy go w tym samym miejscu, ale w przyszłym roku
Pożegnanie podróżnika i jednocześnie doświadczonego żeglarza miało miejsce w południe, 6 czerwca ze szczecińskich Wałów Chrobrego. Grzegorza Węgrzyna nie opuszczał dobry humor.
- Mam sprzęt, więc głodny nie będę – żartował prezentując harpun na pokładzie Reginy R., z którą zamierza opłynąć świat.
Przed rozpoczęciem rejsu podróżnik udzielił kilku wywiadów, a po zakończonej mszy św. i pożegnaniu rodziny i przyjaciół rzucono cumy. Grzegorz Węgrzyn, już sam postawił żagiel i wyruszył w podróż. Planowany powrót ma nastąpić w przyszłym roku, już po dokonaniu samotnego opłynięcia kuli ziemskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze