Reklama

Gryfiński trener z ekstraklasy

Łukasz Biela to były koszykarz m.in. szczecińskich klubów, który po zakończeniu kariery został trenerem. Z ekstraklasowymi King Wilkami Morskimi współpracuje od sześciu lat. Od zeszłego roku pełni funkcję pierwszego trenera siódmej drużyny bieżącego sezonu Energa Basket Ligi. Zbiegło się to w czasie z jego przeprowadzką do Gryfina

To raczej nieznany fakt, że trener klubu z ekstraklasy mieszka w naszym mieście.

Łukasz Biela: Na pewno wiedzą moi znajomi. Nie jest to żadna tajemnica.

 

Nie jesteś jednak rodowitym gryfinianinem?

- Nie, pochodzę ze Szczecina, tam mieszkałem przez większość życia.

 

A w Gryfinie?

- Mieszkam tu od roku.

 

O przeprowadzce zadecydowały jakieś specjalne względy?

- Moja żona jest gryfinianką i od kilku lat prowadzi restaurację Atol. Gdy mieszkaliśmy w Szczecinie coraz trudniej było jej to łączyć z dojazdami. Uznaliśmy, że wygodniej będzie mi jeździć z Gryfina na treningi do Szczecina.  Wyjeżdżam z domu rano i wracam do domu dopiero po drugim treningu.

Reklama

 

Od ilu lat pracujesz w King Wilkach Morskich.

- Od sześciu, z czego niemal dwa lata jako pierwszy trener.

 

Samodzielnie objąłeś zespół w niezbyt przyjemnych okolicznościach.

- Przed sezonem 2018/19 zdiagnozowano nowotwór u pierwszego trenera Mindaugasa Budzinauskasa. Trener musiał natychmiast wrócić na Litwę i poddać się leczeniu a mnie powierzono zespół.

 

Niestandardowa sytuacja.

- To prawda. Wszyscy byliśmy zszokowani i podłamani tą sytuacją.

 

Cały wywiad znajduje się w Gazecie Gryfińskiej.

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama