Reklama

Paweł Mucha, członek zarządu NBP z Gryfina, wkrótce może zostać odwołany przez tarcia w obozie PiS - OKO.Press

Na paskach mediów krajowych od kilku godzin widnieje nazwisko gryfińskiego polityka. Paweł Mucha od kilku lat pełni wysokie rangą funkcje publiczne, a od przeszło roku decyzją prezydenta RP jest w sześcioosobowym zarządzie NBP. Tenże właśnie zarząd, w oficjalnym stanowisku potępił Muchę, czyli jednego ze swoich członków. W tle prawdopodobnie odbywa się wewnątrzpartyjna walka.

Być może nie wszyscy mieszkańcy naszego regionu wiedzą, że w sześcioosobowym zarządzie NBP zasiada gryfinianin – Paweł Mucha. Wszystko wskazuje na to, że w wyniku tarć w obozie PiS, wkrótce może to ulec zmianie.

- Za nieakceptowalne uznaje się postępowanie Pana Pawła Muchy, Członka Zarządu NBP, w szczególności polegające na wytwarzaniu atmosfery zagrożenia, rozliczeń, konfliktu, bezpodstawnych próbach narzucania wyłącznie własnego punktu widzenia, bezzasadnej krytyce współpracowników i Prezesa NBP, a także wszystkie inne działania sprzeczne z Zasadami Etyki Pracowników Narodowego Banku Polskiego. Wbrew podnoszonym zarzutom przez Pana Pawła Muchę, Członka Zarządu NBP, a także pomimo postępowania, o którym mowa w ust. 1, Zarząd Narodowego Banku Polskiego wykonuje wszystkie zadania w niezakłócony sposób, skutecznie i zgodnie z prawem – to fragment oświadczenia członków Zarządu NBP, do którego… należy również Mucha.

Reklama

Opublikowane zostało dziś na stronie Narodowego Banku Polskiego, chociaż widnieje na nim data 2 listopada. Nie wyjaśniono w nim na czym, polegać miałoby wytwarzanie atmosfery zagrożenia przez Muchę.

Z tą sprawą łączone są wpisu anonimowego autora w internecie (platforma blogowa salon24.pl). Użytkownik o nicku „brek” pisał m.in., że: "Mucha realizuje przeróżne naciski prawne na Zarząd i Prezesa NBP, by siłą uzyskać dostęp do większego wynagrodzenia, nagród, władzy i mediów […] Posuwa się nawet do szantażu. Ostatnim z nich było skierowanie oficjalnego pisma jako Członek Zarządu do Członków Rady Polityki Pieniężnej co ma doprowadzić do eskalacji konfliktu na zewnątrz NBP". Brek pisał, że Mucha niewiele robi w NBP, a chciałby piastować funkcję pierwszego zastępcy prezesa NBP.

Reklama

Mucha uważa te zarzuty za bezprawne i naruszające jego dobra osobiste.

- „Prawdziwa cnota krytyk się nie boi. Niechaj występek jęczy i boleje.” Dokumenty są jawne. Wystarczy je przeczytać. I jakich byśmy nie czytali wpisów na „blogach”, komentarzy do tych wpisów z linkami do treści naruszających dobra osobiste, to  ostatecznie zostanie prawo i fakty – taki wpis pojawił się na jego koncie (X) wczoraj, 7 listopada.

Dziś z kolei umieścił tam swoje pismo (datowane na 6 listopada) „w sprawie niewykonywania obowiązków przez prezesa NBP”. Podnosi w nim kwestie braku dostępności do dokumentów.

Reklama

 

CO JEST PRZYCZYNĄ?

Wiadomym jest, że Mucha to człowiek prezydenta RP,  to właśnie Andrzej Duda powołał go do zarządu NBP. Dziennikarz OKO.press, w tym właśnie upatruje ostatnich zawirowań banku.

- Publikacja stanowiska zarządu NBP nastąpiła tuż po tym, jak Duda wprawdzie ogłosił, że desygnuje — zgodnie z wolą PiS — Mateusza Morawieckiego na premiera, ale jednocześnie wyznaczył na marszałka seniora Marka Sawickiego z PSL. Odbiera to Nowogrodzkiej kontrolę nad przebiegiem proceduralnie kluczowego pierwszego posiedzenia Sejmu. W takim ujęciu uderzenie w prezydenckiego nominata mogłoby być „karą” za nieposłuszeństwo względem Nowogrodzkiej – sugeruje jedną z kilku przyczyn wydarzeń w NBP portal OKO.Press, dodając, że być może chodzi o powołanie nowej osoby w miejsce Muchy jeszcze przed zmianą władzy.

Reklama

Możliwe również, że tarcia wewnątrz Zarządu NBP miały miejsce już wcześniej, a to, że „mleko wylało się” po wyborach, nie jest dziełem przypadku.

- Według blogera Mucha miał dążyć do objęcia świetnie płatnego stanowiska I wiceprezesa NBP. A w ramach retorsji, zarząd NBP miał pozbawić go premii i nagród – pisze oko.press.

 

PAWEŁ MUCHA

Jego kariera polityczna eksplodowała we wrześniu 2015 roku, gdy Andrzej Duda powołał go na swojego społecznego doradcę. Przez kolejne lata sprawował kilka prestiżowych funkcji w Kancelarii Prezydenta RP. Z końcem 2020 roku przestał pełnić w niej funkcję ministerialną, by w kolejnym roku zostać członkiem rady nadzorczej PZU, a przede wszystkim doradcą prezesa NBP (powołanie 1 stycznia 2021 r.)

Reklama

1 września 2022 prezydent Andrzej Duda powołał go w skład zarządu Narodowego Banku Polskiego, w którym jest do dziś. Jak podaje portal OKO.Press, średnie zarobki członka zarządu NBP w 2022 roku wynosiły 61 tysięcy złotych miesięcznie. Kadencja każdego z członków Zarządu NBP trwa sześć lat. W jej trakcie trudno ich odwołać, ale nie jest to niemożliwe.

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Magdalena - niezalogowany 2023-11-09 17:10:48

    Oj ktoś chce tu miękko wylądować np pod skrzydła KO. co ta polityka z ludzi robi. Brat teraz jako bezpartyjny chce uzdrawiać miasto Obaj myślą niestety tylko o sobie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama