W aktualnym wydaniu Gazety Gryfińskiej na dwóch pełnych stronach publikujemy rozmowę z Rafałem Gugą, którego pytaliśmy o ostatnie wydarzenia w gryfińskim samorządzie.
Po wynikach widać, że nastąpiło stanowcze upartyjnienie samorządów. Jest to spowodowane ogólną sytuację w kraju, ale sądzę, że również ciągiem wyborczym. Zbyt krótki był odstęp między wyborami parlamentarnymi, a samorządowymi. Ludzie przenosili więc emocje z wyborów centralnych na wybory lokalne. [...] Zawsze podkreślam to swoim uczniom na lekcjach WOS. Jeśli mamy wybudować chodnik, to nie ważne, które ugrupowanie za tym będzie stało. Istotne, aby był on dobrze wykonany.
[...]
To nie znaczy, że ktoś z drugiego szeregu ma znaczący wpływ na moje decyzje. Ale to dyskusje, z których wszyscy wyciągamy wnioski. Ostateczna decyzja dotycząca mojej osoby należała do mnie, jednak głosy płynące z mojego komitetu, były dla mnie bardzo ważne.
[...]
Praca rady jest spokojniejsza, sesje trwają krócej, to komisje są miejscem, gdzie trwa większość merytorycznej dyskusji. Nie widać wewnętrznych konfliktów w radzie, ale też na linii rada – organ wykonawczy, a przecież w ostatnich latach był mocny konflikt między niektórymi radnymi, a wiceburmistrzami. Dzisiaj, wszystko jakby jest łagodniejsze i dobrze, bo jest takie powiedzenie: możemy się różnić, ale pięknie. Możemy się nie zgadzać, ale dyskutujmy o tym. Natomiast, pyskówki nikomu nie były do niczego potrzebne.
[...]
Absolutnie nie ustawiam siebie w roli osoby, która wymaga od burmistrza, aby negocjował ze mną obsadzanie stanowisk. Ale pan burmistrz o wielu sprawach mówi otwarcie. Wiedziałem wcześniej, kto będzie wiceburmistrzem. Więc strona komunikacji znacznie się poprawiła.
Cały wywiad z przewodniczącym Rady Miejskiej w Gryfinie przeczytacie w aktualnym wydaniu Gazety Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zabawny ten Rafał. Do rady wchodził z list SLD i PO, ale teraz jest bezpartyjny. Już nie mówiąc o tym, że przez 5 lat atakował Sawaryna a teraz oddał mu się...w zasadzie za nic, bo za przewodniczącego rady. Śmiech

Zabawny ten Rafał. Do rady wchodził z list SLD i PO, ale teraz jest bezpartyjny. Już nie mówiąc o tym, że przez 5 lat atakował Sawaryna a teraz oddał mu się...w zasadzie za nic, bo za przewodniczącego rady. Śmiech