Odra została otwarta, ale nie dla wszystkich. Zawiłości prawne sprawiają, że łowić mogą już rybacy, ale wędkarzom robić tego jeszcze nie wolno
Dokładnie 6 września wojewoda zniósł zakaz korzystania z wód Odry, wprowadzony przez siebie 12 sierpnia tego roku w związku z sytuacją kryzysową. Sęk w tym, że nie tylko on jedyny zareagował, gdy w rzece pojawiły się tony śniętych ryb.
Zakazy połowu wydał natomiast marszałek województwa zachodniopomorskiego (odpowiedzialny za gospodarkę rybacką), podobnie wojewódzki lekarz weterynarii (zakazujący wprowadzania ryb do obrotu i spożywania). Inspektorat weterynarii, podobnie jak wojewoda, anulował już wydany przez siebie zakaz, ale urząd marszałkowski wciąż nie cofnął decyzji i zgodnie z uchwałą 1278/22 zarządu województwa zachodniopomorskiego podpisaną przez marszałka, dalej obowiązuje całkowity zakaz uprawiania amatorskiego połowu ryb w obwodach rybackich m.in. na obszarze rzeki Odra nr. 3 i 4. Zgodnie z uchwałą obowiązywać ma on do 30 września.
Więcej na ten temat przeczytacie w aktualnym wydaniu Gazety Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze