Dwoje małych bohaterów z Daleszewa podjęło rękawicę, aby zebrać fundusze dla bezdomnych psiaków i kotów, które czekają na dom. Ich akcja trwała dwa dni i przyniosła zaskakujące efekty. Poniżej relacja Daniela Juzyszyna
Niedziela: Deszcz sukcesu
Niedzielny poranek w Daleszewie nie rozpieszczał pogodą. Od 8:30, kiedy deszcz siąpił, a błoto oblepiało buty, dwoje małych bohaterów stało już pod sklepem „u Ali”. Byli niczym niestrudzeni strażnicy, wytrwale czekający na kolejnych darczyńców. Mimo chłodu, ich entuzjazm nie słabł, a radość z każdego wrzuconego do puszki grosza dodawała im skrzydeł.
Ich ciężka praca została sowicie nagrodzona. Dzięki wytrwałości przez dwa dni, udało im się zebrać imponującą kwotę 2150 złotych! Chociaż byli brudni od błota, uśmiech nie schodził im z twarzy. W przerwach między kupującymi, bawili się i wygłupiali, pokazując, że nawet najtrudniejsze zadania można zamienić w dobrą zabawę. Po ośmiu godzinach stania, byli zmęczeni, ale przepełnieni dumą.
Poniedziałek: Spełnianie psich marzeń
Poniedziałek upłynął na planowaniu. Dzieciaki wraz z rodzicami skontaktowały się z wolontariuszami z Kojca Gryfino. Nikt nie spodziewał się tak wielkiej sumy, a radość w słuchawce była ogromna. Okazało się, że azyl ma pilne zapotrzebowanie na coś więcej niż tylko karmę — psie budy.
Wtedy, w tym momencie wielkiej radości, postanowiłem dołożyć swoją cegiełkę do tej wspaniałej akcji. Po usłyszeniu o wysiłku dzieci i ogromnym sercu mieszkańców Daleszewa, zdecydowałem się dodać ekstra 1000 złotych do zebranej kwoty. Łączna suma na pomoc bezdomnym psiakom wyniosła aż 3150 złotych!
Dzieci podjęły decyzję: za zebrane pieniądze zakupią dwie nowe budy dla psów, a także niezbędną karmę, obroże przeciw pchłom oraz inne akcesoria i zabawki, które są kluczowe dla funkcjonowania schroniska. To nie był tylko zwykły zakup. To był symbol nowej nadziei i ciepłego dachu nad głową dla porzuconych psiaków.
Kolejne kroki
Dokładna lista potrzebnych rzeczy zostanie przekazana przez Kojec Gryfino jutro. Spotkanie z wolontariuszami zaplanowaliśmy na czwartek. To będzie moment, w którym wszystko zostanie dopięte na ostatni guzik. To, co miało być tylko jednym postem, zamienia się w historię, która potrwa dłużej. Ale nie martwcie się! Będę na bieżąco relacjonować każdy etap. Kolejne wpisy, z dokumentacją i zdjęciami z zakupów oraz przekazania darów, pojawią się od razu po ich realizacji.
Zbiórka w Daleszewie pokazała, że nawet najmniejszy gest może przynieść ogromny efekt, a dobroć, zwłaszcza ta dziecięca, ma niezwykłą moc zmieniania świata na lepsze.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wspaniale! Super Dzieciaki, piękna inicjatywa. Brawo Wy!
Pan Juzyszyn to lepiej niech się nie chwali, że dał ekstra 1000 zł. Niech się pochwalić ilu ludziom nie zapłacił i ilu oszukał na pieniądze. Wielki pseudo przedsiębiorca. Fajnie wydaje się "cudze" pieniądze.

Wspaniale! Super Dzieciaki, piękna inicjatywa. Brawo Wy!
Pan Juzyszyn to lepiej niech się nie chwali, że dał ekstra 1000 zł. Niech się pochwalić ilu ludziom nie zapłacił i ilu oszukał na pieniądze. Wielki pseudo przedsiębiorca. Fajnie wydaje się "cudze" pieniądze.