Jak obiecał, tak zrobił. Przemek Baszak dotarł o godz. 12.00 do Gdańska, a wraz z nim jego kompani z Gryfina oraz zawodnicy Trefla Sopot
Gryfinianin przejechał na rowerze 410 kilometrów w 24 godziny. Jechał nocą, bez snu, a ostatnie kilometry w rzęsistym deszczu. Najważniejsze, że szczęśliwie dotarł do mety, czyli Gdańska.
Gratulujemy Przemkowi, a także osobom, które przyłączyły się do tej akcji. Darkowi Ludwiczakowi (nie przypuszczaliśmy, że ma taką kondycję), Danielowie, panu Kazimierzowi, Sylwii, Julicie i Adamowi. Najważniejsze, że podczas wyprawy skutecznie promowano zbiórkę na rzecz chorego Michasia, którego mama pochodzi z Gryfina. Przemek zapowiedział, że za każdy przejechany kilometr wpłaci złotówkę.
Tutaj można dokonać wpłaty na rzecz Michałka Kobylskiego --->>> POMÓŻMY MICHAŁKOWI
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze